• film,  recenzja

    [OLDSKUL] Dziewczyna podoba do nikogo

    Jest rok 2002 - początek najbrzydszego i najdziwniejszego 10-lecia w historii popkultury. Były one potwierdzeniem tezy, że gdy ma być dobrze, najpierw musi być źle. I wtedy było źle. Kariera Jennifer Aniston i Jake'a Gyllenhaal jeszcze nie ruszyła z kopyta, ale znaleźli się we wspólnym filmie "The good girl". Dramato-romanso-komedii, która nie stała się niczym innym a dziewczyną, która jest podobna do nikogo.

  • film,  recenzja

    [KRZYSIU, GDZIE JESTEŚ?] Chodźmy razem nie robić nic

    Często i dużo mówi się o tym, by nie utracić swojego wewnętrznego dziecka. Kiedyś nie wiedziałam co to w ogóle znaczy, bo byłam jeszcze dzieckiem na zewnątrz. A gdy nim byłam, to bardzo chciałam być dorosła i dosięgać swojego "miodku" wtedy, kiedy miałam na to ochotę. Jednak, gdy to już mogłam zrobić, nie było to wcale przyjemne. Trzeba było, musiało się robić zupełnie inne rzeczy. Na nic nie robienie nie było czasu. A czasami warto, jak to ładnie pokazali twórcy nowego filmu z Kubusiem Puchatkiem w roli głównej.

  • felieton,  film

    Krótka chwila dla musicali

    Mam wrażenie, że z musicalami jest jak z komarami - mogą sobie latać, dopóki nie słychać jak bzyczą. No i finalnie - nikt ich nie lubi. Wszystko byłoby spoko, gdyby spokojnie egzystowały sobie na Brodwayu i dały szklanemu ekranowi spokój - ale nie. Powstają jak grzyby po deszczu i to nawet, są nagradzane Oskarami.

  • film,  recenzja

    [ANT MAN I OSA] Kwantowy świat Scotta Langa

    Pamiętacie film "Mucha"? O jezu, ja go zapamiętam do końca życia. Zapisał się w mojej pamięci jako najbardziej obleśny film w historii całej kinematografii. Nigdy z mojej głowy nie zniknie obraz człowieka przekształcającego się w obleśna muchę. NIGDY. Ale tu nie o muchach będzie mowa, tylko uczynnej jednej mrówce.. Ona postanowiła tym razem całego świata nie ratować, a przynajmniej nie naszego świata, tylko swój własny.

  • film,  recenzja

    [MCQUEEN] Nasz kochany, szalony

    Ostatnio przyznaje, strasznie przynudzałam. I jako standardowa i niczym nie wyróżniająca się Polka, zrzucę to wszystko na zmienną pogodę. Zmienną tak samo jak w Londynie, lat 90. Jednak tam to były modowe burze z gradem, które powodował nikt inny, a buntownik, wizjoner, człowiek absolutnie wyjątkowy - Alexander McQueen. Kto nie zna, może już teraz wyjść z tego tekstu. Ignorantom tym razem mówimy - nie!

  • felieton,  film,  serial

    Escobar vs. Escobar

    Wiem, że bez tego porównania wasz poniedziałek nie będzie taki sam. Jest ono tak samo potrzebne jak Coca-cola w Afryce Południowej i tak samo słuszne jak kolejna część "Orange is the New black". Zresztą, kto porównuje film z serialem? Tylko ja. Brawa dla mnie.

  • felieton,  film

    [JESTEM TAKA PIĘKNA] Głupi film z przekazem?

    Prawda jest taka, ze ja wcale nie chodzę na głupie filmy po to, by je potem oceniać. Chodzę na nie, bo sprawiają mi radość. Mój mózg nie musi pracować na najwyższych obrotach, by zrozumieć o czym ten film był. Mózg może się zrelaksować. Skupić na Hahaha i hihihi. Ale „Jestem taka piękna” nie do końca był takim filmem, bo miał za zadanie też coś mi powiedzieć. O dziwo.

  • film,  recenzja

    [KOCHAJĄC PABLA, NIENAWIDZĄC ESCOBARA] Boje się i szanuje

    Mam wrażenie, że każdy facet przegrywa taką rozgrywkę, w której zdobycie głównej nagrody, zależy od utraty ego. I gdy dochodzi do decydującego starcia, kiedy trzeba na chwile podkulić ogon i się ugiąć by osiągnąć konkretny cel, ale na koszt ego, faceci będą walczyli po trupach, byleby tego ego nie utracić. Więc gdy oglądam historie Pabla Escobara w filmie "Kochając Pabla, nienawidząc Escobara", przed oczami widzę jak ta historia mogłaby się potoczyć, gdyby ktoś nie kochał bardziej swojego ego, niż swojego życia.

  • felieton,  film

    Jak wygląda film doskonały?

    Dzisiaj porozmawiamy o ideałach. Ale nie o idealnych chłopakach i dziewczynach czy pizzy i stekach, ale o filmach. O tym w jaki sposób to się dzieje, że nagle ktoś robi coś, nad czym zachwycają się wszyscy ludzie i podludzie. Wszyscy, którzy go obejrzą. Ci, którzy się znają i Ci, którzy się nie znają w ogóle. Sprawa dotyczy takich produkcji jak: Śniadanie u Tiffaniego czy niedawno powstała Zimna Wojna, Pawła Pawlikowskiego. Jak to się stało, że w oczach świata są takie idealne?