• film,  recenzja

    [MCQUEEN] Nasz kochany, szalony

    Ostatnio przyznaje, strasznie przynudzałam. I jako standardowa i niczym nie wyróżniająca się Polka, zrzucę to wszystko na zmienną pogodę. Zmienną tak samo jak w Londynie, lat 90. Jednak tam to były modowe burze z gradem, które powodował nikt inny, a buntownik, wizjoner, człowiek absolutnie wyjątkowy - Alexander McQueen. Kto nie zna, może już teraz wyjść z tego tekstu. Ignorantom tym razem mówimy - nie!

  • felieton,  film,  serial

    Escobar vs. Escobar

    Wiem, że bez tego porównania wasz poniedziałek nie będzie taki sam. Jest ono tak samo potrzebne jak Coca-cola w Afryce Południowej i tak samo słuszne jak kolejna część "Orange is the New black". Zresztą, kto porównuje film z serialem? Tylko ja. Brawa dla mnie.

  • felieton,  film

    [JESTEM TAKA PIĘKNA] Głupi film z przekazem?

    Prawda jest taka, ze ja wcale nie chodzę na głupie filmy po to, by je potem oceniać. Chodzę na nie, bo sprawiają mi radość. Mój mózg nie musi pracować na najwyższych obrotach, by zrozumieć o czym ten film był. Mózg może się zrelaksować. Skupić na Hahaha i hihihi. Ale „Jestem taka piękna” nie do końca był takim filmem, bo miał za zadanie też coś mi powiedzieć. O dziwo.

  • film,  recenzja

    [KOCHAJĄC PABLA, NIENAWIDZĄC ESCOBARA] Boje się i szanuje

    Mam wrażenie, że każdy facet przegrywa taką rozgrywkę, w której zdobycie głównej nagrody, zależy od utraty ego. I gdy dochodzi do decydującego starcia, kiedy trzeba na chwile podkulić ogon i się ugiąć by osiągnąć konkretny cel, ale na koszt ego, faceci będą walczyli po trupach, byleby tego ego nie utracić. Więc gdy oglądam historie Pabla Escobara w filmie "Kochając Pabla, nienawidząc Escobara", przed oczami widzę jak ta historia mogłaby się potoczyć, gdyby ktoś nie kochał bardziej swojego ego, niż swojego życia.

  • felieton,  film

    Jak wygląda film doskonały?

    Dzisiaj porozmawiamy o ideałach. Ale nie o idealnych chłopakach i dziewczynach czy pizzy i stekach, ale o filmach. O tym w jaki sposób to się dzieje, że nagle ktoś robi coś, nad czym zachwycają się wszyscy ludzie i podludzie. Wszyscy, którzy go obejrzą. Ci, którzy się znają i Ci, którzy się nie znają w ogóle. Sprawa dotyczy takich produkcji jak: Śniadanie u Tiffaniego czy niedawno powstała Zimna Wojna, Pawła Pawlikowskiego. Jak to się stało, że w oczach świata są takie idealne?

  • film,  recenzja

    [TULLY] Poznajcie nieznane oblicze Charlize Theron

    Ostatnio zauważyłam taki trend, że nazywa się komediami dramaty. Już skończyły nam się żarty o Żydach, gejach i feministkach, więc chcemy śmiać się z cudzego nieszczęścia? Na tym seansie średnio było mi do śmiechu, gdy w pierwszej scenie filmu "Tully" zobaczyłam wielki brzuch Charlize Theron. A nigdy nie widziałam jej w takiej formie, a przynajmniej w niczym tak bardzo normalnym od czasów "Słodkiego listopada".

  • film,  piątka

    5 filmów, do których lubię wracać

    Kiedyś usłyszałam, że zawartość Twojego iPada opowiada o tym, kim jesteś. Teraz zastąpiła to lista ulubionych utworów, albumów i artystów na Spotify. Ale mam też taką teorie, że sporo mówią o nas filmy, do których często wracamy. Nieustannie - w złej chwili, gdy pada deszcz, gdy czujemy się bezsilni lub gdy jesteśmy strasznie szczęśliwi. Nie wszyscy tak mają, bo niektórzy uważają ponowne odtwarzanie filmów za stratę czasu. Nie ja. Ja czasami lubię obejrzeć jeszcze raz coś, co sprawia, że się uśmiecham. Odsłaniam przed wami tę tajemniczą listę filmów, do których lubię wracać. Uprzedzam, wasze życie nigdy nie będzie takie samo jak kiedyś!

  • film,  recenzja

    Recenzja [AVENGERS: WOJNA BEZ GRANIC] dla ignorantów

    Na tym seansie czułam się prawie tak, jakbym właśnie przekraczała granicę, która kiedyś wydawała mi się nie do przejścia. Na zmianę się śmiałam, miałam łzy w oczach i cholernie bałam się o każdego z bohaterów. Bo byli tam wszyscy, których kocham, lubię i chce dla nich jak najlepiej, w szczególności na szklanym ekranie. Na końcu chciałam biegać i krzyczeć, tak samo jak po obejrzeniu ostatniego odcinka pierwszego sezonu Gry o Tron. Moje serce skakało, a ja wiedziałam, że właśnie nastąpił moment, po którym żaden film Marvela nie będzie już taki sam. Ale to jest wersja dla fanów, dla laików jest zupełnie inna.