• film,  recenzja

    [ONI] Sodoma i Gomora

    Tak na początek roku, przypomnę Wam pewną przypowieść - o Sodomie i Gomorze. Były to dwa sąsiadujące miasta. W każdym z nich odbywały się orgie, suto zakrapiane imprezy, ludzie byli zachłanni, chciwi i gardzili wszelkim prawem. W końcu Bóg się wkurzył, chciał ukrócić im te wszystkie zabawy i zdecydował o zniszczeniu miast. Jednej rodzinie pozwolił uciec, ale nakazał im nie oglądać się za siebie, bo inaczej zamienią się w słup soli. Albo leciało to jakoś podobnie. Oglądając nowy film Paola Sorrentino „Oni”, od razu przypomniała mi się ta historia, bo fabuła taką właśnie Sodomę przypomina.

  • film,  recenzja

    [FANTASTYCZNE ZWIERZĘTA 2]Zwierzęta poszukiwane

    Na książkach i filmach zarobiono miliardy dolarów, więc nic dziwnego że J.K Rowling zdecydowała się na spin-off. W końcu świat Harrego Pottera nie składał się wyłącznie z Voldemorta i Hogwartu ale także z innych czarodziejów. Postanowiono zahaczyć o historie Newta Skamandera, autora książki o fantastycznych zwierzętach. Pierwsza część z 2016 roku to kawałek dobrego, harrypotterskiego (jeśli możemy wyróżnić taki rodzaj) kina, tak druga Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda to totalnie inna historia.

  • film,  recenzja

    [BOHEMIAN RHAPSODY] Niech żyje Freddy!

    Z dzieciństwa pamiętam jak moja siostra katowała wszystkie kawałki Queen. I puszczała, wedle rodzinnej tradycji, na cały regulator, tak żeby każdy sąsiad usłyszał. Wszystkie albumy układała uważnie na półeczce z płytami. Zawsze chciałam mieć taką, póki nie wymyślono serwisów streamingowich, które pokrzyżowały mi plany. Dlatego też do filmu o Freddym Mercurym podeszłam z rezerwą laika, który nie tylko nie słuchał w życiu z pasją Queen, ale też nie zna całej tej historii.

  • film,  recenzja

    [7 UCZUĆ] Siedem składników miłości

    Witold Osiatyński żałuje, że w dzieciństwie nie nauczyli go korzystać, odczuwać i radzić sobie z siedmioma podstawowymi uczuciami. I dopiero wtedy, gdy docieram do końca filmu, chwyta mnie to za serce. Bo nie wiem czy Was nauczono, jak z nich korzystać? Jak je wyrażać? Bo na pewno nikt nie pokazał tego Adasiowi Miauczyńskiemu, a szkoda.

  • film,  recenzja

    [VENOM] i jak go poznać

    Przed każdym filmem wszystkim fanom towarzyszy prawdziwy dreszczyk emocji. Co tam będzie, co pokażą? W szczególności po ostatnich Avengersach, oglądamy każdą nową produkcję Marvela z istnym skupieniem i pytaniem: co dalej z naszymi bohaterami? Natomiast "Venom" nie tyle nie odpowiedział na to pytanie, nie ruszył tematu ani o milimetr, to nie dał się nam w ogóle poznać.

  • film,  recenzja

    [KLER] O ludziach grzesznych tworzących Kościół

    "Kler" to nie tylko film, o którym nie przestaje się mówić od paru miesięcy, ale także i test. Test dla publiczności. Bo to, że rząd będzie próbował zbojkotować ten utwór, wiedziałam od początku. Dyskusja w okół tematu nie ustawała, bo zamiast w sumie problemu, poruszany był temat zwiastuna. Prześmiewczej, zabawnej krótkiej zajawki, dzięki której mało co nie rozsadziło księży Arcybiskupów przed ich komputerami i telewizorami. Nie wierzycie? Ale od początku.

  • film,  recenzja

    [KRZYSIU, GDZIE JESTEŚ?] Chodźmy razem nie robić nic

    Często i dużo mówi się o tym, by nie utracić swojego wewnętrznego dziecka. Kiedyś nie wiedziałam co to w ogóle znaczy, bo byłam jeszcze dzieckiem na zewnątrz. A gdy nim byłam, to bardzo chciałam być dorosła i dosięgać swojego "miodku" wtedy, kiedy miałam na to ochotę. Jednak, gdy to już mogłam zrobić, nie było to wcale przyjemne. Trzeba było, musiało się robić zupełnie inne rzeczy. Na nic nie robienie nie było czasu. A czasami warto, jak to ładnie pokazali twórcy nowego filmu z Kubusiem Puchatkiem w roli głównej.

  • film,  recenzja

    [ANT MAN I OSA] Kwantowy świat Scotta Langa

    Pamiętacie film "Mucha"? O jezu, ja go zapamiętam do końca życia. Zapisał się w mojej pamięci jako najbardziej obleśny film w historii całej kinematografii. Nigdy z mojej głowy nie zniknie obraz człowieka przekształcającego się w obleśna muchę. NIGDY. Ale tu nie o muchach będzie mowa, tylko uczynnej jednej mrówce.. Ona postanowiła tym razem całego świata nie ratować, a przynajmniej nie naszego świata, tylko swój własny.