• film,  recenzja

    [TULLY] Poznajcie nieznane oblicze Charlize Theron

    Ostatnio zauważyłam taki trend, że nazywa się komediami dramaty. Już skończyły nam się żarty o Żydach, gejach i feministkach, więc chcemy śmiać się z cudzego nieszczęścia? Na tym seansie średnio było mi do śmiechu, gdy w pierwszej scenie filmu "Tully" zobaczyłam wielki brzuch Charlize Theron. A nigdy nie widziałam jej w takiej formie, a przynajmniej w niczym tak bardzo normalnym od czasów "Słodkiego listopada".

  • film,  recenzja

    Recenzja [AVENGERS: WOJNA BEZ GRANIC] dla ignorantów

    Na tym seansie czułam się prawie tak, jakbym właśnie przekraczała granicę, która kiedyś wydawała mi się nie do przejścia. Na zmianę się śmiałam, miałam łzy w oczach i cholernie bałam się o każdego z bohaterów. Bo byli tam wszyscy, których kocham, lubię i chce dla nich jak najlepiej, w szczególności na szklanym ekranie. Na końcu chciałam biegać i krzyczeć, tak samo jak po obejrzeniu ostatniego odcinka pierwszego sezonu Gry o Tron. Moje serce skakało, a ja wiedziałam, że właśnie nastąpił moment, po którym żaden film Marvela nie będzie już taki sam. Ale to jest wersja dla fanów, dla laików jest zupełnie inna.

  • film,  recenzja

    [PITBULL. OSTATNI PIES] Jak Doda go ukradła

    Historia jest prosta. Zaczyna się od stłuczonej filiżanki kawy, ataku tacą na właściciela kawiarni i przejażdżki samochodem do wielkiej wilii. Jest stara jak świat - czyli jak gangster zakochał się w kobiecie, kobieta w gangsterze (a nie jego pieniądzach, dla odmiany) i jak potem kobieta ukradła całej reszcie gangusów i policjantów cały film. Czyli Pitbull: Ostatni pies vs. Doda.

  • film,  recenzja

    Oskarowa niespodzianka: [KSZTAŁT WODY]

    Mówi się, że już po rozdaniu Złotych Globów, Oskary są przesądzone. A nagrody BAFTA to tylko impreza z dobrym alkoholem. W tym roku postanowiono zmienić panujące od lat zasady gry. Film, który wygrywał Złotego Globa, nie wygrał Oskara w tej samej kategorii. Jak to się stało? Poznajcie historie „Kształtu wody”.

  • film,  recenzja

    [PODATEK OD MIŁOŚCI] Komedia romantyczna bez Karolaka?

    Człowiek, bez którego „Listy do M”, nie były by prawdziwymi listami. A diastema nie była by popularna. Jest zawsze pierwszy do tego, by zagrać idiotę, potulnego ojca rodziny, zmysłowego kochanka, jak i dupka. Cała Polska go kocha, ale myślę, że jeszcze nie wie, że komedie romantyczne bez niego, to zupełnie inny rodzaj kina. Tomasz Karolak, bo o nim była mowa, to 46-letni aktor, który zęby zjadł na polskich komediach romantycznych. Wystąpił w kultowym „Tylko mnie kochaj”, wspomnianych wcześniej „Listach do M”, „Lejdis”, „Planecie Singli” i tak dalej. A szczytem jego popularności był czas podczas emisji serialu „37 i pół” w TVNie, czyli równo 10 lat temu. Nie ma hitu kinowego…