• film,  recenzja

    [SHAZAM!] na placu zabaw

    W czasach gdy filmy Marvela biją rekordy popularności, takie postacie z gangu DC stoją sobie w cieniu i czekają na swoją kolej. Konkurencyjne uniwersum zamiast kuć żelazo póki gorące, zastanawia się nad drogą, którą powinno obrać. Na pewno zrobili badania i wyszło im, że lepiej iść w stronę filmów familijnych, niż tych mrocznych. Pewnie właśnie dlatego powstał Shazam!

  • film,  recenzja

    [DUMBO] Słonik na szczęście

    Dawno dawno temu, za górami za lasami był sobie taki Tim Burton który robił filmy i uwielbiał malować w nich świat na różne kolory. Raz były ciemne, raz pstrokate, raz nawet trzymał się trendów i było neonowo, a raz nic do siebie nie pasowało. Każdy z nich był na swój sposób magiczny, nawet jeśli opowiadał totalnie przyziemną historię. Ona wciągała nas tak bardzo, że chcieliśmy więcej i więcej.

  • piątka,  serial

    5 seriali, do których lubię wracać

    Dostarczają mi nie tylko niebywałej rozrywki, ale też niosą ze sobą wiele "życiówek". Ktoś nauczył się na tych serialach podrywać, przyjaźnić i kochać? Pewnie! To właśnie te historie mówią do nas najprostszymi słowami. Czasami nawet łamały panujące konwenanse, na stale wpasowując się w popkulturę. Poniższe seriale oglądałam więcej niż dwa razy. Z nimi się śmieje, z nimi płaczę, z nich powstał mój styl i część mojej rzeczywistości.

  • film,  recenzja

    [GDYBY ULICA BEALE UMIAŁA MÓWIĆ] i była krótsza

    Oskary rozdane. Wszyscy spodziewali się wielkiej wygranej Brytyjczyków - Oskara za najlepszy film dla "Faworyty". Film, w którym poprawność polityczna, pochwała dla feminizmu i LGBT aż bije z ekranu. Ja też się tego spodziewałam, więc wielkim zaskoczeniem był dla mnie Oskar dla „Green Book”. Ale nie tylko feminizm i siła kobiet były w tym roku na tapecie - mogliśmy też zauważyć dominację tematu dyskryminacji rasowej w wielu nominowanym (i wygranych) produkcjach.

  • film,  recenzja

    [FAWORYTA] Królowa poprawności politycznej

    Historie Stuartów bardzo przypadły do gustu reżyserom w poprzednim roku. Stały się motywem przewodnim najnowszych filmów kostiumowych. Okazały się gorzkie, smutne, ale i pełne niuansów, które warto było pokazać na dużym ekranie. Greckie bożyszce kinematografii - Yorgos Lanthimos - postanowił nakręcić historię ostatnich lat panowania Anny Stuart i nazwał film "Faworyta". Bardzo dobrze przyjęte dzieło na festiwalu w Wenecji w końcu doczekało się polskiej dystrybucji, a ja nie mogłam sobie poskąpić nie zobaczenia walki Emmy Stone z Rachel Weisz, bo zapowiadała się smakowicie.

  • recenzja,  serial

    [THE TITANS] nadchodzą

    Seriale ze stajni DC Comics mają ciężko wśród Mervelowskich utworów. Niskobudżetowe, źle dograne, najczęściej ze słabą obsadą, nie są najlepszymi serialami na świecie. A historie mają wielki potencjał - są przecież kultowe. Wszyscy podniecaliśmy się na sam widok znaku Batmana czy nawet bluzki Supermana. Reszta postaci z uniwersum jest niedoceniana, mało popularna, ale warta uwagi wszystkich fanów superbohaterów i nie tylko. Najbardziej z nich opuszczoną postacią jest Robin.

  • film,  recenzja

    [MARIA, KRÓLOWA SZKOTÓW] i jak okrutni są mężczyźni

    Bardzo tęskniłam za nowymi filmami kostiumowymi. Brakuje mi czasami takiej magii w naszych czasach, którą posiadały poprzednie stulecia. Innego stylu, innej polemiki. Poprzednim epokom towarzyszyły zupełnie inne dramaty, których my totalnie nie rozumiemy. I może też dlatego zawsze z wielką przyjemnością ogląda mi się nowy twór, który jest dobrze zrobiony.