• felieton,  film

    Krótka chwila dla musicali

    Mam wrażenie, że z musicalami jest jak z komarami - mogą sobie latać, dopóki nie słychać jak bzyczą. No i finalnie - nikt ich nie lubi. Wszystko byłoby spoko, gdyby spokojnie egzystowały sobie na Brodwayu i dały szklanemu ekranowi spokój - ale nie. Powstają jak grzyby po deszczu i to nawet, są nagradzane Oskarami.