• film,  piątka

    5 wakacyjnych filmów

    Fakt, wakacje już u kresu, ale poczujmy to jeszcze raz. Powiew morskiego powietrza, zimnego drinka, gorące noce, dotyk piasku i puste kalorie. Momenty błogiego lenistwa, kiedy nikt nic od nas nie chce, nic nie musimy, a jedyne co wypada to włożyć kostium kąpielowy. Albo wsiąść do pociągu byle jakiego. A to o co mamy nie dbać, my decydujemy. Na dole lista filmów, które wprowadzą nas jeszcze raz w taką atmosferę - lepiej lub gorzej - bo każdy ma swoją definicje relaksu.

  • film,  recenzja

    [PEWNEGO RAZU…W HOLLYWOOD] i w Uniwersum Tarantino

    Dziewiąty film wybitnego twórcy kina postmodernistycznego Quentina Tarantino pobił wszelkie rekordy popularności, jeszcze przed premierą. Może dlatego, że czekaliśmy na niego tak długo, a może, że zachłysnęliśmy się tym, że zagrał w nim Rafał Zawierucha. „Pewnego razu… w Hollywood” to istny hołd dla wszystkich tych rzeczy, które Quentin kocha najbardziej: neonowe blaski Hollywood, kiczowate westerny, Di Caprio i Pitt oraz pisanie historii od nowa. Po pierwszym zwiastunie byłam pewna, że dam 10/10, a po seansie… wiem tylko po co były te kropki. Napiszę to dla mniej kumatej widowni, która obejrzała może jeden, albo ze dwa filmy Quentina. To bardzo specyficzny reżyser. Przez lata budował swoje „uniwersum”, łącząc filmy w wyrafinowany…

  • film,  recenzja

    [KRÓL LEW] i Hakuna Matata

    Minęło 25 lat od premiery kreskówki „Król Lew”. W ciągu tego czasu bajka stała się symbolem dzieciństwa wszystkich osób urodzonych na początku lat 90 i nie tylko. Ja pamiętam doskonale moment, w którym dostałam pierwszą swoją kasetę z filmem i moment, w którym zepsuła się w magnetowidzie. Oglądałam ją za dużo razy. Większość z nas kocha ją całym sercem, więc kiedy dowiedzieliśmy się, że remake jest w natarciu, nie mogliśmy się doczekać, by go zobaczyć. Ostatecznie jednak, po obejrzeniu, wolę oryginał.

  • film,  recenzja

    [SPIDER-MAN: DALEKO OD DOMU] Pajączek na wywczasie

    Po przepięknym widowisku w postaci „Avengers: Endgame”, które zakończyło nam 4 fazę MCU, czas na coś nowego. Nie wszyscy byli pozytywnie do tej zmiany nastawieni, bo przecież nie będzie w niej naszych ulubionych bohaterów. Iron Man, Kapitan Ameryka czy Natasha znikają z ekranów. Było mi strasznie przykro na to patrzeć, ale wiem, już teraz, że nic straconego. Trzymajmy ich mocno w serduszkach, wspominajmy ciepło, ale skupmy się na dzisiaj. A dzisiaj dostaliśmy piękną kontynuacje opowieści o młodym pajączku, że mimo tego żalu związanego z przemijaniem, robi nam się ciepło.

  • film,  recenzja

    [X-MEN:DARK PHEONIX] spaliła wszystkie mosty

    Wydawać by się mogło, że „X-Meni” to coś, czego nie da się już bardziej zepsuć. Po najnudniejszym filmie „Logan” jestem w stanie przyjąć wszystko, co miałoby jakikolwiek większy sens. Postacie z Uniwersum są kultowe w każdym cały, a ich rozwój mogliśmy obserwować we wszystkich poprzednich filmach. Dlatego gdy ogłoszono, że następną częścią z serii powrotów do przeszłość będzie „Dark Phoenix” o postaci Jean Grey, moje serce podskoczyło. Niestety dokładnie tak jak kolegom po fachu, po seansie odskoczyło szybko na miejsce.

  • film,  piątka

    5 dobrych imprezowych filmów

    Po tygodniach pełnych emocji związanych z „Grą o Tron” czy „Avengersami” możemy wrócić do naszej szarej rzeczywistości. W sumie nie tak szarej, bo za oknem już wiosna pełną parą, więc czas na dobre imprezy. A wszyscy wiemy, że najlepsze są te spędzane na świeżym powietrzu. Jednak jeśli Was kiedyś coś rozłoży - jakiś katar alergiczny albo ból zęba- to żeby przenieść się na dobrą imprezę wystarczy odpalić jakiś film właśnie o tym. A takowych zawsze powstaje parę do roku. Nie każdy jest sobie równy, bo okazuje się, że motyw „imprezy” to trudno-łatwa komedia. Niby wszystkich śmieszy, ale jak się przekroczy pewną granicę, może zrobić się brzydko. Tym razem przedstawiam te…

  • film,  recenzja

    [PODŁY, OKRUTNY, ZŁY] Czy te oczy mogły kłamać?

    Kojarzycie te opowieści w których, oczy są zwierciadłem duszy? W oczach widać wszystko - to czy kochamy, nienawidzimy, jesteśmy smutni, głupi czy kłamiemy. Można nawet powiedzieć, że często to właśnie oczy mówią o człowieku nam to, co powinniśmy wiedzieć. I to pierwsze wrażenie zachowujemy w swojej pamięci na zawsze. Najczęściej jest ono prawidłowe. Dlatego gdy pierwszy raz zobaczyłam Zaca Efrona wcielonego w Ted’a Bundiego w „Podły, okrutny, zły” wiedziałam, że to jego popisowa rola. Bo te kurwiki, szaleństwo miał wypisane małymi literkami w środku przepięknych, brązowych oczu.

  • film,  oldskul

    [OLDSKUL] Przed wschodem i zachodem, a potem przed północą

    Trylogia Linklatera jest wyjątkiem w całej kinematografii. Gdy obejrzałam pierwszą cześć, myślałam, że to by było na tyle. Pięknie wykonany obraz, z cudną historią zostaje zamknięty, a ja mogę sobie dopisać do tego happy end jaki chce. A jednak w 1995 osiągnął taki sukces, że postanowiono 9 lat później nakręcić kontynuacje, i kolejne 9 lat później część trzecią. Pochyliłam się na chwile nad tym wyjątkiem i serwuje Wam dziś recenzję nie jednego, a trzech całkiem dobrych filmów. Dobrych nie w całości, ale osobno.

  • film,  recenzja

    [AVENGERS: ENDGAME] Każdy koniec jest nowym początkiem

    Pewnie pisałam o tym z tysiąc razy w przeciągu ostatniego roku, albo słyszeliście to ode mnie osobiście. Miałam w gardle wielką gulę, gdy wychodziłam z „Avengers: Wojna bez granic”. Miałam wrażenie, że ta gula nigdy nie przemknie przez mój układ pokarmowy, a powodujący ucisk nie minie. Uśmiercanie moich ulubionych bohaterów, którzy stali się elementami jakiegoś kultu, było okrutne. Wszyscy więc zastanawialiśmy się jak twórcy wybrną z tego fabularnego niesnasku. Jedyną opcją było „zmartwychwstanie”, ale musiało mieć ręce i nogi. Fanowskich teorii powstało tyle, że nie szło tego czytać. Oczywiście, nikt nie miał racji. Ja nie miałam racji, jestem okropna w przepowiadaniu przyszłości i czytanie między słowami. Jednak po obejrzeniu „Avengers:…

  • film,  piątka

    5 najgorszych filmów Marvela

    Już za 4 dni skończy się czwarta faza MCU. Wielu fanów twierdzi, że to koniec pewnej ery. Wszak za nami pełne emocji 10 lat filmów oraz największych crossoverów w historii. Ja razem z nimi dorastałam i uczyłam się oglądać filmy. Dlatego też stwierdziłam, że warto przypomnieć sobie te z nich (i nie tylko), które mi się nie podobały. A czemu nie!