• film,  recenzja

    Dajmy [JUDY] tę jeszcze jedną noc

    Rok 2020 musimy zacząć od dosyć trudnego tematu. Nie od dzisiaj się mówi, że Hollywood niszczy ludzi, wielkie talenty i wyjątkowe osobowości. Każdy, kto marzy o wielkiej karierze musi mieć przysłowiową „twardą dupę” oraz szereg cech, które pozwolą mu wytrwać na tafli sukcesów, sławy oraz siermiężnej, niekiedy, pracy. Wielu osobom się udało zachować twarz, stroniąc od używek. Niestety nie stało się tak ze sławetną Judy Garland - gwiazdą jednego z pierwszych musicali „Czarnoksiężnika z krainy Oz”. Ona niestety sięgnęła dna, co pięknie pokazała w biografii „Judy” Renée Zellweger.

  • film,  recenzja,  serial

    Ulubieńcy 2019 roku

    To był rok dominacji Netflixa. Widać to nie tylko wszędzie w Internecie, ale także sama to zauważyłam. Co raz częściej nie mam siły iść w zimnie do sali kinowej. Wolę odpalić sobie, nawet coś starego, na swoim komputerze podłączonym do telewizora. Także mogłabym rzec, że zamiast wychodzić ze swojej strefy komfortu, wolałam siąść sobie w ciepłych skarpetkach, z dużym kubkiem czekolady i kliknąć po prostu „play”. Woli to robić 8 milionów ludzi w całej Polsce, które płacą za amerykańską platformę. Ta natomiast rośnie w siłę, mimo powstających jak kwiatki po deszczu nowych platform. Apple+, Amazon, HBO, Disney+ – konkurencja nie śpi, rośnie, a my nie jesteśmy w stanie, bez jakiejś konkretnej…

  • film,  recenzja

    [HISTORIA MAŁŻEŃSKA] Dramat bycia tu i teraz

    To w sumie nie jest historia stara jak świat, ale całkiem coś nowego. Ludzie się rozstają, rozwodzą, małżeństwa ulega rozłamowi. A historia jest to nowa, bo tego typu występek jest akceptowalny społecznie od niespełna 50 lat, a w niektórych kręgach nawet krócej. Jednak Baumbach podejmuje się ukazania tych potyczek w okół rozpadu pewnego nowojorskiego małżeństwa w sposób ludzki, lekki, bez żadnych klisz i konwenansów, tak jakby się to działo tu i teraz.

  • film,  recenzja

    Niech żyje [KRÓL]

    Co się składa na dobry film kostiumowy? Trzymanie się faktów czy może jedynie trzymanie się pięknych, zgodnych z odpowiednią epoką strojów? Netflix postawił sobie bardzo trudne zadanie - zrealizowanie sztuki Shakespear’a „Henry”. „Król” pochłonął bardzo dużo pieniędzy, ale widać w nim wyjątkowy upór.

  • film,  recenzja

    [BOŻE CIAŁO] bo Bóg tak chciał

    Już po zwiastunie tego filmu chciałam koniecznie na niego iść. Bił z niego rodzaj cynizmu katolickiego, który, jako agnostyczka bardzo lubię. Nie śmiejemy się z nim z wizerunku kościoła katolickiego, ale raczej z dogmatów, które nim rządzą. Nas to śmieszy. Jednak dla bohaterów filmu to świat, w którym żyją i świat, którego zasad muszą się trzymać. Jednak Jan Komasa i Mateusz Pacewicz (mój rówieśnik, R.U. 1992) postanowili napisać i zrobić film, który pokazuje nam coś w dobry sposób, bez zbędnego, ostatnio bardzo modnego szokowania.

  • film,  recenzja

    Jak to [JOKER] był kiedyś człowiekiem

    Zawsze gdy fama w okół filmu jest taka wielka, a recenzje takie dobre, to staram się znaleźć w nim coś, co może być z tym filmem nie tak. Dokładnie dzień przed seansem przeczytałam ze dwie recenzje, które grubo zjeżdżały obraz Todda Philipsa, ale dosłownie, chodziło o szczegóły. Pozwoliło mi to spokojnie wejść na sale wiedząc, że nie zobaczę filmu idealnego. Podczas oglądania zapomina się o wszystkim, co się przeczytało, a w historię się wręcz wsiąka. „Joker” to nie tylko Oskarowy film, ale także przykład, jak powinno wyglądać Uniwersum DC (chociaż film do niego nie należy) w przyszłości.

  • film,  recenzja

    [(NIE)ZNAJOMI] nie mają się czego wstydzić

    Mówią, że warto trzymać bliżej siebie wrogów aniżeli przyjaciół, a ufać jedynie sobie. Grona naszych znajomych jednak zmienia się z roku na rok od czasów szkolnych i potem stabilizuje się po studiach. Wielu z nich znamy od lat, niektórych od niedawna, ale czujemy, że znamy się ze wszystkimi jak łyse konie. Ale czy wiecie wszystko o osobach, z którymi co piątek upijacie się w świetle księżyca? Wiecie z czym się zmagają na co dzień, co ich boli, co ich cieszy albo co im doskwiera? Bohaterom remaku „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” w polskiej wersji „(Nie)znajomi” świetnie się udaje. Ale film za to nie udaje pierwowzoru, a jedynie za nim…

  • film,  recenzja

    [PIŁSUDSKI] Lekcja historii numer dwa

    Wszyscy znamy ją od podszewki, od lat. Towarzyszyła nam przy każdej możliwej okazji, jak i co 11 listopada. Wszyscy znamy ją praktycznie na pamięć, bo to największa chluba naszego narodu – udało nam się wyzwolić, stać się Niepodległym Państwem po 140 latach niewoli. Pewnie bez takiego Pana dzisiejszej Polski by nie było albo znalazł by się jakiś inny, który porwałby się z taką samą motyką na słońce. Ale nie jest on bez winy, nie jest czysty i święty, chociaż to właśnie Józef Piłsudski zasługiwał na dobry film już od dawna. A nikt za bardzo nie chciał się tematu podjąć. I w końcu Pan Michał Rosa temat podejmuje, a w roli…

  • film,  recenzja

    [PEWNEGO RAZU…W HOLLYWOOD] i w Uniwersum Tarantino

    Dziewiąty film wybitnego twórcy kina postmodernistycznego Quentina Tarantino pobił wszelkie rekordy popularności, jeszcze przed premierą. Może dlatego, że czekaliśmy na niego tak długo, a może, że zachłysnęliśmy się tym, że zagrał w nim Rafał Zawierucha. „Pewnego razu… w Hollywood” to istny hołd dla wszystkich tych rzeczy, które Quentin kocha najbardziej: neonowe blaski Hollywood, kiczowate westerny, Di Caprio i Pitt oraz pisanie historii od nowa. Po pierwszym zwiastunie byłam pewna, że dam 10/10, a po seansie… wiem tylko po co były te kropki. Napiszę to dla mniej kumatej widowni, która obejrzała może jeden, albo ze dwa filmy Quentina. To bardzo specyficzny reżyser. Przez lata budował swoje „uniwersum”, łącząc filmy w wyrafinowany…

  • film,  recenzja

    [KRÓL LEW] i Hakuna Matata

    Minęło 25 lat od premiery kreskówki „Król Lew”. W ciągu tego czasu bajka stała się symbolem dzieciństwa wszystkich osób urodzonych na początku lat 90 i nie tylko. Ja pamiętam doskonale moment, w którym dostałam pierwszą swoją kasetę z filmem i moment, w którym zepsuła się w magnetowidzie. Oglądałam ją za dużo razy. Większość z nas kocha ją całym sercem, więc kiedy dowiedzieliśmy się, że remake jest w natarciu, nie mogliśmy się doczekać, by go zobaczyć. Ostatecznie jednak, po obejrzeniu, wolę oryginał.