• recenzja,  serial

    [GOOD GIRLS] Czas na gangsterki

    Gdy oglądałam pierwszy sezon, wmawiałam sobie, że to tylko „kaprys” Netflixa. Robi serial, który jest lekką zapchaj dziurą by sprawić paru osobom zdawkową przyjemność. Ale nie! Ten rozrósł się do aż trzech sezonów, zgarnął sympatie ponad 300 milionowej publiczności platformy na całym świecie. Króluje sobie także w tygodniowych rankingach na samych szczytach. „Good girls” to lek na nudę, ale o średnim działaniu.

  • recenzja,  serial

    [WYBORY PAYTONA HOBARTA] Podstawy kampanii wyborczej

    Miałam napisać tę recenzje jakoś rok temu, gdy obejrzałam pierwszy sezon. Ale dokładnie jak to wszystkie sprawy polityczne - po czasie, wyleciało mi to z głowy. Jednak skoro dopadły nas takie a inne okoliczności, aż żal o tym serialu nie wspomnieć. „Wybory Paytona Hobarta” to serial większy niż jakikolwiek sitcom i komedia z ubarwieniem politycznym. To serial twórców, którzy jedynkę dostają za budowanie postaci, a solidną piątkę za przebieg fabuły.

  • recenzja,  serial

    [W GŁĘBI LASU] Demony przeszłości powracają

    Zauważyliście na pewno, że Internet oraz krytycy nie huczą o niczym innym a o nowych serialach. W czasach, gdy zabrano nam kinowe premiery, trudno recenzować nowe filmy.. Dlatego też Oskary zostały przełożone na kwiecień przyszłego roku by dać szansę wszystkim się w nowym roku zaprezentować. Już niedługo! Tymczasem Netflix częstuje nas kolejnym serialem zrobionym przez Polaków. „W głębi lasu” to kryminał i to nawet całkiem niezły.

  • recenzja,  serial

    [WIELKA] Huzzah! Pić musicie do dna i obejrzeć do końca!

    Koniec już z tym wakacyjnym klimatem. Jeśli jednak nie wybraliście jeszcze morze czy góry w tym roku, to polecam się pośpieszyć. Ale jako że słaby ze mnie geograf i żadna blogerka turystyczna, to dzisiaj opowiem Wam historię o pewnej carycy. A dokładniej - Katarzynie Wielkiej, tej która chędożyła naszego ostatniego króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i podobno, uprawiała seks z koniem. Słyszeliście? Dzięki najnowszemu serialowi Hulu i Tonego McNamary „Wielka” na pewno obejrzycie!

  • recenzja,  serial

    [WHITE LINES] Co się dzieje na Ibizie, zostaje na Ibizie

    Wakacyjny klimat na Netflixie - ciąg dalszy. Platforma nie daje nam zapomnieć o tym, że w tym roku urlopu pod palemkami nie będzie, więc w najnowszych produkcjach wysyła nas myślami do jakiś typowo rajskich krain. Dzisiaj na tapecie - Ibiza. Jedna z najbardziej imprezowych wysp, dryfujących przy Europie. Hiszpanie lubią nazywać ją - Sodomą, bo co się dzieje na Ibizie, zostaje na Ibizie. I to dosłownie. Zbadał to pewien Anglik z Manchesteru, o którym 20 lat temu słuch na tej wyspie zaginął, a teraz jego siostra próbuje ten słuch odnaleźć.

  • recenzja,  serial

    [HOLLYWOOD] Jedziemy do Krainy Marzeń!

    W ciągu prawie jednego wieku istnienia kina, wyrobiły się w nas różne stereotypy. Jednym z nich jest na pewno to, że centrum Krainy Marzeń znajduje się w Los Angeles, więc tylko tam (prawie) można spotkać wszystkich, którzy chcą zostać aktorami, reżyserami i scenarzystami. To w L.A. powstała stolica amerykańskiego kina na taką skalę, że po pół wieku mogliśmy nazwać ją także - stolicą światowego kina. Więc gdy marzysz o zostaniu głównym bohaterem w jakimś filmie, jedziesz tam i chodzisz na wszystkie możliwe castingi. Dla tej piątki z serialu „Hollywood” sprawa nie była prosta, bo był 1947 rok, więc trzeba było dostosować się do panujących zasad i to szybko.

  • recenzja,  serial

    [OUTER BANKS] Bliżej wakacji w tym roku nie będziemy

    Pandemia wywołuje na świecie niezły zamęt. Pewnie pisali już gdzieś o tym, na jakiś wszystkich portalach. Nie dodam więc swojej szczegółowej cegiełki, ale poruszę temat wakacji. Gdzie Wy planowaliście wyjechać na nie w tym roku? Ja chciałam zahaczyć w końcu o Nowy Jork. Przyjrzeć się bliżej miastu, które nigdy nie zasypia. Ale niestety, te plany musiałam przełożyć przynajmniej o rok, tak jak i każde możliwe. Bliżej wakacji znalazłam się dzięki nowej produkcji Netflixa „Outer Banks” kręconej w malowniczej miejscowości przy Oceanie Atlantyckim.

  • recenzja,  serial

    [SZKOŁA DLA ELITY 3] Podrobiona tajemnica

    Myślałam, że temat bogatych dzieciaków z liceum przejadł się gdzieś pomiędzy 2012 i 2013, gdy kończyliśmy żałobę po skończonej „Plotkarze”. Ale niektórzy dumnie odgrzewają kotlety i wracają do czasów, gdzie wszystko było trudne, nawet wstanie z łóżka. A umówmy się, najtrudniejsze życie mają właśnie Ci, którzy chodzą do prywatnych szkół i nie mają większych zmartwień niż dieta bezglutenowa albo wybór nowej torebki do szkoły. Jednak - nie generalizujmy. Dzieciaki w hiszpańskiej „Szkole dla elity” mają duże problemy, a niektóre nawet spływają we krwi.

  • recenzja,  serial

    Zamknięte na klucz [LOCKE & KEY]

    Dawno na rynku nie widziałam dobrej przygodówki. Serialu, który dostarczył by mi czystej, najprzyjemniejsze zabawy z ciekawymi elementami. Taki, dzięki któremu moja sobota i niedziela, nie będzie się wydawać spędzona wyłącznie przed ekranem telewizora w bezsensie, a zostanie tylko miło zmarnotrawiona. Ostatnio w taki sposób odpaliłam nowy serial Netflixa, nakręcony na podstawie komiksu syna Stephena Kinga Joe Hilla - „Locke & Key”. I na początku się wkręciłam, po czym mój entuzjazm lekko opadał.

  • recenzja,  serial

    [SEX EDUCATION 2] rozwiązało problemy pierwszego świata?

    Wyszliśmy już z lekcji WDŻWR. Myślicie, że jesteście mądrzejsi? Prawda jest taka, że w większości przypadków na takich lekcjach w ogóle nie słuchaliśmy. Pani puszczała nam dziwne filmiki, tylko po to by to 45 minut zleciało, a ona nie musiała wypowiadać słowa „seks” albo „prezerwatywa”. Stan edukacji seksualnej w szkołach jest dramatyczny i nie ma zamiaru się poprawić. Ale ktoś wymyślił serial „Sex Education”, który ukazuje prawdziwe przypadki i problemy z którymi borykają się dzisiejsi nastolatkowie. Nie dziwnie, że po pierwszym sezonie stał się hitem, a po drugim ikoną. Wielka Brytania. Typowy nastolatek Otis kończy 16 lat i walczy z pozybyciem się dziewictwa. Jego matka jest sławną seksuolożką, prowadzi terapie,…