• film,  recenzja

    [SPENCER] Królowa Ludzkich Serc, bez serca?

    Nie jestem w stanie zliczyć ilu kinematografów, scenarzystów, aktorów i twórców chciało odtworzyć ten wizerunek. Prawdopodobnie z tęsknoty. Myślimy, że jej obecność tutaj zmieniła by cokolwiek. Bo to właśnie ona dodała trochę serca i przybliżyła nam rodzinę Królewską Wielkiej Brytanii. Do tamtej pory - zdystansowaną, tajemniczą, wręcz zimną. Nie dziw więc, że coraz to nowy ambitny producent i scenarzysta chce ją pokazać lepiej niż reszta. Po „The Crown” chyba się nie da lepiej. Ale do wyścigu stanęła produkcja „Spencer” Pablo Larraina z Kirsten Stewart w roli głównej.

  • felieton,  serial

    Tutaj [GOSSIP GIRL 2.0] XOXO

    Pewnego pięknego dnia na jednej z najbardziej podrzędnych stron z filmami, odkryłam ją. I pochłonęła mnie do każdego atomu mojego ciała, pozostając jedyną w swoim rodzaju. Nie ma innego serialu na świecie, który znam na pamięć. Recytuje niektóre dialogi, pamiętam wszystkie plot twisty i potrafię przypomnieć sobie, w którym odcinku był ta, dana intryga. „Plotkara” to serial moich licealnych czasów. O moich czasach, moim pokoleniu, szukaniu siebie, miłości, modzie, muzyce i życiu, którym chcieliśmy żyć w 2010 roku. Twórcy postanowili wyciągnąć go z szafy i dostosować do wymagań 2021 roku w wersji „Gossip Girl 2.0”. Jak wyszło?

  • film,  piątka

    5 filmów, na które nie chodzi się na randki

    Mówią, że chodzenie do kina nie jest najlepszą randką na świecie. Nie możecie rozmawiać, a musicie się skupić na filmie. Oczywiście, jeśli idziecie na film, a nie do kina. W tej drugiej sytuacji, nie oceniam, chodzi o miejsce i okazję. Natomiast chodzenie na film ma się gorzej - trzeba wybrać taki, przy którym obie strony mniej więcej bedą się bawić na tym samym poziomie. I chociaż jesteśmy otwarci, to film jest w stanie zniszczyć relacje na jej samym początku. Przekonałam się o tym nie raz, chodząc na filmy, na które nie wolno chodzić na randki. Ciekawi? To lecimy dalej!

  • recenzja,  serial

    [SPRZĄTACZKA] Światełko w tunelu

    Ciężko opowiada się historie poważne. Takie z życia wzięte, gdzie realnie było tysiące emocji, a teraz trzeba to podać widzom w taki sposób, by oni poczuli przynajmniej kilka. By włączyć ich empatie, by nie zapomnieli o danym obrazie pięć minut później. Już po zwiastunie wiedziałam, że udało się to twórcom nowego mini serialu Netflixa „Sprzątaczka”.

  • recenzja,  serial

    [OTWÓRZ OCZY] i podróżuj duszą

    Każdy z nas chciałby móc w pewnej chwili pojawić się gdzieś indziej. Po prostu pstryknąć palcami i w deszczową niedzielę znaleźć się na plaży na Malediwach. Niestety nie jest to możliwe, jeszcze! Ale Karolina umie się przenosić, w śpiączce. Nie była to podróż na rajską wyspę, ani nawet do jakiegoś dalekiego miasta, ale do ośrodka Druga Szansa, w nowym, polskich serialu Netflixa „Otwórz oczy”.

  • piątka,  serial

    5 dobrych seriali Apple

    Prawie dwa lata subskrypcji za darmo dostałam z nowym telefonem od Apple. I olałam to. Początkowo na platformie świeciło pustkami i można było jedynie wypożyczyć jakiś film za 14 lub 8 zł. I fajnie, ale dwa lata później zrobiło się tego całkiem sporo i jest w czym wybierać. Dla małych i dla dużych. Dla mniej i bardziej wybrednych. Dla Ciebie i okazało się, że też dla mnie. W ostatni miesiąc darmowej subskrypcji, udało mi się nadrobić dokładnie pięć autorskich seriali Apple!

  • film,  recenzja

    [SWEAT] Kochani, musicie to zobaczyć!

    Udany film o influencerach? Brzmi jak istny Złoty Graal, którego nikt nie widział, ale podejrzewa, że istnieje. Motyw pojawia się w serialach i filmach zazwyczaj bardzo stereotypowo, a to nie pociesza influencerów w żaden sposób. Ani nie zmienia naszego stosunku do nich. Magnus von Horn - absolwent łódzkiej filmówki postanowił ten zwyczaj zmienić i nakręcił „Sweat” - film o influencerce, nie taki jak myślicie!

  • felieton,  serial

    [SEX/LIFE] Tylko dla dorosłych

    Reklamowany jako lżejsza wersja „365 dni”, więc zajrzałam. Nie spodziewałam się jej dosłownie, ale właśnie taką dostałam. Trend na babskie soft porno trwa w najlepsze, a my sobie siedzimy na kanapie i chrupiemy chipsy, podczas gdy te Panie, w tych serialach gorsze są od tych na Pornhubie. Oczywiście są dobre seriale na rynku, które da się oglądać i robi się to przyjemnie, natomiast nie należy do nich nowy twór Netflixa „Sex/Life”.

  • film,  recenzja

    [PRIME TIME] Mamałyga po polsku

    Polakom nie powodzi się na Netflixie. I raczej przez następne parę miesięcy to się nie zmieni. Większość seriali oraz filmów oryginalnie produkowanych we współpracy z platformą to średnia przyjemność, bo jak często gęsto nasze rodaki myślą, że coś umieją, ale okazuje się, że brakuje im jednak środków. I chociaż w przypadku „Prime Time” nie brakowało środków, to wielu rzeczy tam nie było, byśmy powiedzieli że to całkowicie dobry film.

  • recenzja,  serial

    [KTO ZABIŁ SARĘ?] Telenowela kryminalna

    Meksykańskie telenowele miały to do siebie, że trwały bez końca, a plot twistów było tyle, że człowiek gubił się w drugim odcinku. A potem potrafił odnaleźć w pięćsetnym. Moda na nie, wydawać by się mogło, przeminęła dawno temu. A teraz jest coś nowego! Meksyk się wyspecjalizował w robieniu krótkich telenoweli kryminalnych, gdzie dużo ludzi się zabija, jest dużo seksu, wszyscy są rodziną, wrogami, a się i tak kochają. Poznajcie nowy hit Netflica „Kto zabił Sarę?”.