• film,  oldskul

    [OLDSKUL] Pozory mylą

    Pamiętam, jak wiele lat temu miałam nauczycielkę. Była nazywana przez wszystkich starą panną. I kiedyś się zapytałam swoich koleżanek, co jest w tym złego, że się z tego śmiejemy. A one mi odpowiedziały, że posiadanie męża to nasz obowiązek. Potem okazało się, że dana nauczycielka miała 27 lat i dopiero zdała testy na pedagoga szkolnego. Ja miałam wtedy 10 lat i wyjątkowo głupie koleżanki. Jednak widać, że nie wiele się zmieniło od lat 50 XX w., w których toczy się akcja filmu “Uśmiech Mona Lizy”. Jest rok 1953, Nowa Anglia w Stanach Zjednoczonych. Uniwersytet Wellesley College, który uchodzi za najbardziej konserwatywny w kraju. Wpajano dziewczynom bardzo tradycyjne podejście do życia…

  • film,  recenzja

    [BOHEMIAN RHAPSODY] Niech żyje Freddy!

    Z dzieciństwa pamiętam jak moja siostra katowała wszystkie kawałki Queen. I puszczała, wedle rodzinnej tradycji, na cały regulator, tak żeby każdy sąsiad usłyszał. Wszystkie albumy układała uważnie na półeczce z płytami. Zawsze chciałam mieć taką, póki nie wymyślono serwisów streamingowich, które pokrzyżowały mi plany. Dlatego też do filmu o Freddym Mercurym podeszłam z rezerwą laika, który nie tylko nie słuchał w życiu z pasją Queen, ale też nie zna całej tej historii.

  • film,  recenzja

    [7 UCZUĆ] Siedem składników miłości

    Witold Osiatyński żałuje, że w dzieciństwie nie nauczyli go korzystać, odczuwać i radzić sobie z siedmioma podstawowymi uczuciami. I dopiero wtedy, gdy docieram do końca filmu, chwyta mnie to za serce. Bo nie wiem czy Was nauczono, jak z nich korzystać? Jak je wyrażać? Bo na pewno nikt nie pokazał tego Adasiowi Miauczyńskiemu, a szkoda.

  • recenzja,  serial

    [MANIAC] Tylko wariaci są coś warci

    Nie trudno stworzyć szalony świat z bajki - emanujący kolorami i opowiadany dziwnym językiem. Twórcy serialu „Maniac” postanowili stworzyć rzeczywistość, w której nie jest kolorowo, nie mówi się dziwnym językiem ani nie nosi się kolorowych kapeluszy, ale jest dostatecznie szaleńczo. Stworzyli świat, w którym komputer wchodzi w nasze głowy i postanawia wyleczyć nas ze wszystkich naszych wariactw.

  • felieton,  serial

    [TY] Zakochany głupiec

    Bardzo dużo programów telewizyjnych przestrzega nas przed takimi ludźmi. Mówią, że to zaburzenia psychiczne, choroba, którą trzeba leczyć. Takich ludzi się podobno zamyka. Jednak główny bohater nowego serialu "Ty" wcale tak nie uważa. On się po prostu głupio, szaleńczo zakochał w osobie, której nawet jeszcze dobrze nie poznał. Da się?

  • recenzja,  serial

    [INSATIABLE] Albo grubo, albo wcale

    Muszę przyznać twórcom, że to takie trochę ryzykowne nazwać serial o nastolatce Insatiable - czyli w tłumaczeniu dosłownym, z angielskiego - Nienasycony. Może to w końcu znaczyć wiele, a Polacy, jak wiadomo powszechnie, uwielbiają dorabiać sobie teorie do wszystkiego. Do kobiety siedzącej z nagą piersią w kawiarni, do gejów, a w szczególności do dzieci. I to grubych dzieci. U nas to jeszcze mało popularne, ale tam to wręcz plaga. Oni idą albo na grubo albo wcale - dokładnie tak jak bohaterowie nowego serialu Netflixa "Insatiable".

  • film,  oldskul

    [OLDSKUL] Dziewczyna podoba do nikogo

    Jest rok 2002 - początek najbrzydszego i najdziwniejszego 10-lecia w historii popkultury. Były one potwierdzeniem tezy, że gdy ma być dobrze, najpierw musi być źle. I wtedy było źle. Kariera Jennifer Aniston i Jake'a Gyllenhaal jeszcze nie ruszyła z kopyta, ale znaleźli się we wspólnym filmie "The good girl". Dramato-romanso-komedii, która nie stała się niczym innym a dziewczyną, która jest podobna do nikogo.

  • film,  recenzja

    [KOCHAJĄC PABLA, NIENAWIDZĄC ESCOBARA] Boje się i szanuje

    Mam wrażenie, że każdy facet przegrywa taką rozgrywkę, w której zdobycie głównej nagrody, zależy od utraty ego. I gdy dochodzi do decydującego starcia, kiedy trzeba na chwile podkulić ogon i się ugiąć by osiągnąć konkretny cel, ale na koszt ego, faceci będą walczyli po trupach, byleby tego ego nie utracić. Więc gdy oglądam historie Pabla Escobara w filmie "Kochając Pabla, nienawidząc Escobara", przed oczami widzę jak ta historia mogłaby się potoczyć, gdyby ktoś nie kochał bardziej swojego ego, niż swojego życia.

  • felieton,  film

    Jak wygląda film doskonały?

    Dzisiaj porozmawiamy o ideałach. Ale nie o idealnych chłopakach i dziewczynach czy pizzy i stekach, ale o filmach. O tym w jaki sposób to się dzieje, że nagle ktoś robi coś, nad czym zachwycają się wszyscy ludzie i podludzie. Wszyscy, którzy go obejrzą. Ci, którzy się znają i Ci, którzy się nie znają w ogóle. Sprawa dotyczy takich produkcji jak: Śniadanie u Tiffaniego czy niedawno powstała Zimna Wojna, Pawła Pawlikowskiego. Jak to się stało, że w oczach świata są takie idealne?

  • recenzja,  serial

    [TRZYNAŚCIE POWODÓW 2] i pogrzeb: ciąg dalszy

    W tamtym roku, mniej więcej o podobnej porze, siedziałam pewnego kacowego dnia oglądając serial "13 powodów dlaczego". I byłam zachwycona w jak dobry sposób twórcy opowiedzieli historie dzieci, które są dręczone w szkole. Bo one nie dotyczą tylko Hannah Baker, ale także nas wszystkich. Mówiąc nas, mam na myślę mnie i Ciebie - osoby, które wytykano palcami na forum klasy i nazywano głupkami. Ale to akurat lajtowa wersja. Pierwszy sezon zostawił nas ze sporym niesmakiem i przemyśleniami, jak i długą dyskusją na temat molestowania. Natomiast drugi sezon po postanowił się speuntować, a na to właśnie czekaliśmy.