recenzja,  serial

[THE SPY] Agent 088

Mosad, KGB, CIA, FBI – ile jeszcze agencji jest na świecie? Ile agentów, którzy muszą nagle zmienić swoją tożsamość i wedrzeć się do jakiegoś środowiska cichaczem? Ilu z nich straciło życie od czasu pierwszej wojny światowej? Nie wiemy. To informacje, które trzyma się za zamkniętymi drzwiami biur, które poukrywane są pomiędzy budynkami. Ale jedna z nich ujrzała światło dzienne ostatnio na Netflixie w postaci mini serialu – historia Eliego Cohena, egipskiego imigranta mieszkającego w Izraelu w latach 60, agenta Mosadu.

Ilu z nas marzyło o tym by zostać tajnym agentem?

Jednym z nich był Eli Cohen – urodzony w Egipcie, w żydowskiej rodzinie. Od małego wpajano mu izraelskie tradycje, ale także uczono arabskiego. Dzięki tym dwóm składnikom udało mu się dostać pracę w Mosadzie. Tam wyszkolono go i wysłano na tajną misję do Syrii. Nadano nową tożsamość: Kamala Amina Taabeta, libańczyka syryjskiego pochodzenia, o wielkim budżecie domowym, zarządzającego firmą eksportującą dywany i meble. Kamin znany był z bujnego życia towarzyskiego, a przede wszystkim tego, spędzanego wśród znanych i wpływowych przyjaciół W dosyć krótkim czasie udało mu się dokładnie wsiąknąć w całe towarzystwo partii Baas, rządzącej ówcześnie Syrią. Tak też inwigilował rząd oraz wojska syryjskie, później wysyłając do Izraela najważniejsze informacje militarne. Ba! Był rozważany na stanowisko Wiceministra Obrony w Syryjskim rządzie.

Netflix wypuścił w tym roku mini serial „Agent” o życiu Eliego i jego tajnej misji w Syrii. Gdyby nie to, że prawie siłą mnie zmuszono do oglądania tego serialu, nawet nie spojrzałabym na niego. Nie kręcą mnie tematy trwającej od wielu, wielu lat wojny Syria – Izrael. Ani jakiegokolwiek szpiegostwa. Do Bonda też puszczam oczko jedynie dlatego, że gra w nim Craig David i jeździ moim wymarzonym samochodem, Astonem Martinem. A że czasami trafi się, że film jest dobry to inna sprawa. Nie lubiłam też Sherlocka Holmesa, bo uważam, że to słaby serial, a o filmie już nie wspomnę. Jednak „Agent’ trafił gdzieś w moje gusta, ale nie stało się tak od razu.

Nie wiedziałam wcześniej nic o tej historii i na początku trudno mi było się przyzwyczaić do tego Izraelskiego klimatu.

Jednak to jak twórcy postanowili poprowadzić tę historię, było wyjątkowe. Wyobraźcie sobie, że musicie opowiadać jakiemuś Sebastianowi o tym jak się wytwarza lek na raka. On nie wie jakie istnieją na świecie pierwiastki (oprócz H dwa O, hehe), a musicie mu to wytłumaczyć. Więc opowiadacie to jak krowie na rowie, żeby zrozumiał. Napięcie rośnie z każdą minutą, bo zaraz dobrniemy do tego jak to się naprawdę wytwarza. Pocisz się, masz gęsią skórkę. Sebastian jest wręcz zestresowany, ale siedzi totalnie zatopiony w tej historii. Tak mnie wciągnęła ta fabuła. Dokładnie. Oglądałam te parę odcinków najdłużej na świecie, by docenić każdą minutę. Nie będę wyliczać jak koledzy po fachu ile faktów zostało przykolorowanych dla ciągłości serialu, a ile rzeczy w nim zmieniono. Nie ma to tutaj żadnego znaczenia. Tak, mówię to ja, najbardziej czepialski człowiek na świecie.

Ale w szczególności zaintrygowała mnie rola Sashy Barona Cohena, który wcześniej znany był jedynie z ról „Bruna” czy w „Dyktatorze”. Wymagały one od niego pewnego poświęcenia, jednak nie trzeba było grać tam za wiele emocji. Myślałam więc, że podobny poziom pokaże tutaj. A ten poradził sobie z rolą najlepszego Mosadowskiego agenta, jakby robił to od zawsze. Tak, że miałam wątpliwości czy to na pewno on. Jestem też pełna podziwu dla reszty obsady, która mimo swoich arabskich czy izraelskich korzeni zagrała cały serial w języku angielskim, specjalnie dla Netflixa.

Oglądaliście „Bonda”? Świetnie, bo to będzie lepsze niż wszystko co widzieliście do tej pory o tajnych agentach. A psia mać, że to o Żydach, ale nikt ich tam za bardzo nie wybielał. Psia mać, że to o Syrii. Szkoda tylko, że trwa tak krótko. Zobaczyłabym Eliego w akcji jeszcze raz. Ale właśnie magia mini seriali polega na tym, że są mini – są i nigdy więcej nie wracają.

Ocena: obejrzyjcie koniecznie!

Źródła zdjęć: osc.pl, serialowa.pl, pmcvariety.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *