felieton,  serial

[WHEN THEY SEE US] Wyjęci z życia

Ile razy czytaliśmy o tym, że jakiś policjant na ulicach Nowego Jorku zastrzelił czarnoskórego chłopaka tylko dlatego, bo ten znalazł się w złym miejscu i o złym czasie? W kwietniu 1989 roku w złym czasie znalazło się 5 nastoletnich chłopaków. Siłą ściągnięto ich na komisariat i zmuszono do składania zeznań, na temat gwałtu oraz pobicia biegaczki z Central Parku. Netflix i Ava DuVernay postanowili nakręcić o tym mini serial. A ten zszokował wszystkich.

19 kwietnia 1989 roku, życie 5 nastolatków z Harlemu w Nowym Jorku uległo diametralnej zmianie.

Policjanci zgarnęli ich z Central Parku na przesłuchanie. Po czym Korey, Kevin, Yusef, Anton i Raymond zostali oskarżeni o pobicie, zgwałcenie i celowe usiłowanie zabójstwa 28 letniej Patricia Meili. Wszyscy oprócz Koreya mieli wtedy nieskończone 16 lat, więc trafili do zakładów poprawczych na 5 do 13 lat, natomiast Korey do zwykłego więzienia. Tam, przestępstwa na tle seksualnym są najgorzej traktowane. Nikt nie kontroluje tego jak zachowują się współwięźniowie. Niezależnie od rodzaju zakładu – chłopaków czekało tam piekło. Nagle, w 2002 roku do zbrodni przyznaje się Matias Reyes, a wszyscy zostają oczyszczeni z zarzutów. Na jaw wychodzi to, że zostali przymuszeni do składania fałszywych zeznań, nie odczytano im praw, nie mieli adwokata, a prokuratura operowała znikomymi dowodami. W 2014 w ramach zadośćuczynienia miasto Nowy Jork wypłaciło im rekordowa kwotę 41 milionów dolarów odszkodowania za lata spędzone w więzieniu. Ale straconych lat, wstydu, upokorzenia nie zwróci chłopakom nikt.

„When They See Us” to 4 odcinkowy mini serial. Ava DuVernay postanowiła podjąć się tematu i przedstawić, praktycznie całą historię „Piątki z Central Parku”. Nikt nie zdawał sobie sprawy z tego jak to wszystko przeżyli, z czym wrócili do domów i jak to wpłynęło na ich późniejsze życie. Serial w ciągu 4 godzin, które łykamy jak pelikany w jeden wieczór, przedstawił historię każdego z nich. Wciąga to niesamowicie! Praktycznie po pierwszych 20 minutach, wiemy już, że tego wieczora nigdzie już nie idziemy, tylko musimy zobaczyć to do końca.

Ja oglądałam go z pozycji tego, kto o tej sprawie nie miał pojęcia.

Nie wiedziałam, że w Nowym Jorku robiło się takie rzeczy, że kogoś do czegoś mogło się zmusić, a potem można go było za to skazać. Na świecie przypadków niesłusznie skazanych jest wiele – ale powiedzmy, że zazwyczaj towarzyszą temu jakieś dowody. W tej sprawie, aż cud, że tej proukuraturze się udało, ale to właśnie zaznaczał serial – duży błąd systemu, który najwidoczniej ma w sobie więcej luk niż myśleliśmy. Bardzo dużo ludzi obłowiło się i zdobyło zwolenników dzięki tej sprawie, a bardzo dużo potem, po jej ujawnieniu totalnie popłynęło. Fajnie, że ktoś podejmuje ten temat i miliony widzów doprowadza do płaczu. To mógłby być każdy. Dosłownie, każdy chwycony za rękę 19 kwietnia 1989 roku na Herlemie.

Serial płynie w takim tempie, że praktycznie nie skupiałam się na szczegółach, które mi nie odpowiadały. Wchłonęła mnie ta historia i sprawa, którą ukazuje. Jednak oglądając później program Oprah (ten puszczany po obejrzeniu serialu, który musicie później włączyć), zdałam sobie sprawę, jaki kawał dobrej roboty wykonali aktorzy. W szczególności Jharrel Jerome, który grał Koreya. Jego cała historia najbardziej wstrząsała publiką i mną – bohater spędził prawie 13 lat w izolatce. Jerome idealnie oddawał emocje w scenach i podejrzewam, że to też jego zasługa, że wszyscy w ich trakcie siedzieliśmy totalnie zapłakani. Fajnie też było zobaczyć na ekranie dawno nie widzianą Felicity Huffman – bardzo ją lubię w takich ostrych rolach, mimo, że tym razem doprowadzała mnie do szału.

Najbardziej mi było przykro po obejrzeniu tego, gdy zdałam sobie sprawę, że tak działa jakiś system. Że ktoś w nim funkcjonował i dał się zwieść, nabrać, totalnie wrobić, tylko dlatego, że ktoś tak zdecydował. I mogłabym niezłe tyrady pisać o tym, co tak naprawdę o tym sądzę i jak to widzę, i czemu, po co i dlaczego, jaka szkoda i w ogóle, ale nie ma to żadnego sensu.To już przeszłość. Fajnie, że ktoś pilnuje by Amerykanie (i my też) pamiętali, że na system trzeba uważać i pamiętać o swoich wszystkich prawach, na każdym kroku.

Ocena: KONIECZNIE!

Źródło zdjęć: filmweb.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *