• recenzja,  serial

    [LOKI] Nowy, marvelowy porządek

    Potrzebowałam trochę czasu na napisanie tego tekstu. Nie dlatego, że jest gorąco i wole jeździć na rowerze, ale dlatego że to był trudny tekst! Co ja mogę napisać, czego jeszcze nie napisano? Marvel musiał skakać ponad poprzeczkę którą sobie sam ustawił a i udało mu się doskoczyć! „Loki” wgniótł w fotele, kanapy i stołki wszystkich zainteresowanych i utwierdził nas w przekonaniu, że stary Marvel, stare MCU to już przeszłość. Dosłownie.

  • recenzja,  serial

    [ROJST 97] Nosił wilk razy kilka

    Ostatnio dużo jest polskich produkcji, które zaczynają mieć sens. Prawdę mówiąc, jak zajrzycie sobie na historie wpisów z tego roku, 1/4 to recenzje polskie, nad którymi się zachwycam. Mamy to do siebie, że goniąc za zachodem, zapominamy o swojej tożsamości narodowej i próbujemy stać się tamtymi, Amerykanami. A wychodzi nam wszystko koślawo. Jan Holoubek podszedł do sprawy inaczej i wycisnął z polskiej tożsamości istną lemoniadę dając nam nowy sezon „Rojst” we współpracy z Netflixem.

  • film,  recenzja

    [SWEAT] Kochani, musicie to zobaczyć!

    Udany film o influencerach? Brzmi jak istny Złoty Graal, którego nikt nie widział, ale podejrzewa, że istnieje. Motyw pojawia się w serialach i filmach zazwyczaj bardzo stereotypowo, a to nie pociesza influencerów w żaden sposób. Ani nie zmienia naszego stosunku do nich. Magnus von Horn - absolwent łódzkiej filmówki postanowił ten zwyczaj zmienić i nakręcił „Sweat” - film o influencerce, nie taki jak myślicie!

  • felieton,  serial

    [SEX/LIFE] Tylko dla dorosłych

    Reklamowany jako lżejsza wersja „365 dni”, więc zajrzałam. Nie spodziewałam się jej dosłownie, ale właśnie taką dostałam. Trend na babskie soft porno trwa w najlepsze, a my sobie siedzimy na kanapie i chrupiemy chipsy, podczas gdy te Panie, w tych serialach gorsze są od tych na Pornhubie. Oczywiście są dobre seriale na rynku, które da się oglądać i robi się to przyjemnie, natomiast nie należy do nich nowy twór Netflixa „Sex/Life”.

  • film,  oldskul

    [OLDSKUL] Jak bardzo zestarzał się Matrix?

    W ostatnie deszczowe dni usiadłam sobie i mimowolnie odpaliłam swój nowy telewizor. I telewizję oczywiście, bo na telewizorze da się oglądać wszystko oprócz tego. I zobaczyłam głupie programy o wątpliwych ludziach (co świadczy o tym, że najbardziej to lubimy się z kogoś pośmiać) a potem przełączyłam na kanał gdzie leciał stary, dobry „Matrix”. I pomyślałam sobie: jak bardzo się zestarzał? Czy ten film - tak jak „Batman” Tima Burtona - jest po prostu śmieszny na tle zaawansowanych technologicznie filmów akcji?

  • film,  recenzja

    [CRUELLA] Tylko jej nam tu brakowało

    Moda na wybielanie antagonistów, na brzydotę, na robienie wszystkiego co nienormalne i tworzenie z tego normalności trwa. Nie mówię, że obalanie schematów to coś złego, bo nie, ale uparte nagrywanie wszystkich antybohaterów to trend naszych filmowych czasów. Dzieciaki wtedy wiedzą, że nie warto oceniać książkę po okładce, a Cruellę po samej nienawiści do łaciatych psów. A to właśnie jej filmowa wersja "Cruella" zdominowała ostatnia nasz Internet!

  • film,  piątka

    5 dobrych filmów o zombie

    Nie jestem super fanką zombie. Ba! Można by powiedzieć, ze jestem rasową antyfanką i oddałam swoje serce wampirom. Dlatego filmów o zombie na tym blogu nie ma wcale, a wszyscy fani teorii zagłady z żywymi trupami w roli głównej muszą być niepocieszeni. (Napiszcie komentarz, zobaczymy ile Was tutaj jest!) Chcąc ich zadowolić i nawiązać do ostatniej premiery z Netflixa, prezentuje zestawienie petardę: najlepszych filmów o zombie. Et voila!

  • felieton,  serial

    [HALSTON] Ta recenzja nie ma znaczenia

    O szalonych latach 70 i 80 XX wieku w Nowym Jorku krążą istne legendy! Powstanie Studia 54 to był przełomowy moment dla śmietanki towarzyskiej tamtych czasów. To właśnie tam powstawały nazwiska, które do dzisiaj wspominamy z łezką nostalgii. Jednym z nich był Halston - projektant mody, którego zaciętość w dążeniu do celu była niesamowita, ale także przerażała. Netflix zrobił o nim mini serial z Ewanem McGregorem w roli głównej. Jak to wypadło?

  • recenzja,  serial

    [SEXIFY] Sztuka polskiej, dobrej zmiany

    Podeszłam do tego z dużą dozą realizmu - przecież to nie może być dobre! Gdy więc, klikałam „odtwórz” domyślałam się, że mogę obejrzeć ten serial jedynie do przysłowiowego „kotleta” i potem napisać w recenzji jak bardzo mi się nudziło. Ale tak nie było. Każdy odcinek wciągałam dosłownie nosem i nie miałam dość. Może „Sexify” to nie jest polskie „Sex Education” ale zbliżyło się do nich na tyle, że dla mnie jest oznaką dobrej zmiany dla polskich twórców na Netflixie.

  • recenzja,  serial

    [FALCON AND THE WINTER SOLDIER] Duma wojownika

    Strategia Marvela na 4 fazę MCU sprawdza się. Studio wypuszcza fajne seriale, które potem uzupełni i wyjaśni w filmach. Dzięki czemu bardziej czekamy na filmy, ale też z większa pasją oglądamy te seriale. Bo chcemy wiedzieć co będzie dalej! Po „WandaVision” przyszedł czas na dwóch obiecujących Panów, którzy niosą brzemię Kapitana Ameryki – „Falcon and The Winter Soldier”. Jak im poszło w tym rozdaniu? Zaczęli dobrze. „WandaVision” podniosła poprzeczkę bardzo wysoko. Tak wysoko, że widzę w recenzjach „nie tak dobre jak” i „gorsze od’. Nic dziwnego, po prostu serial o naszej ulubionej parze to było coś nowego. W tym przypadku Malcom Spellman stworzył klasyczne sześć odcinków, wyglądających jak starsze części…