• film,  recenzja

    Jak ze snów [WONDER WOMAN 1984]

    Ten rok zaczynamy z przytupem - od pierwszego superbohaterskiego filmu. Na „Wonder Woman 1984” czekaliśmy ponad trzy lata, a premiera w pandemie jakoś nie wyszła. Postanowiono przenieść ją na platformę HBO Max i także pozostawić w kinach, tam gdzie są otwarte. Polacy zdecydowali się wprowadzić Dianę dopiero w kwietniu, ale ta już śmiga po wszystkich dostępnych nielegalnych źródłach. Łatwo ją znaleźć, ale gorzej ją polubić.

  • film,  recenzja,  serial

    Ulubieńcy 2020 roku

    „W związku z zaistniałą sytuacją..” pisałam tak w tym roku z milion razy. Pandemia koronawirusa zmieniła nasze życie o 180 stopni. Najpierw siejąc gigantyczną panikę, a potem zamykając nas w domach. Mieliśmy do dyspozycji wszystkie dostępne rozrywki w internecie i cztery serwisy streamingowe (a w niektórych krajach nawet i z 6). Mogliśmy do woli oddawać się lenistwu i nadrabianiu nieobejrzanych tytułów.

  • film,  oldskul

    [OLDSKUL] Frantic na tropie normalności

    Pamiętacie może Romana Polańskiego? Na pewno! Ten mały wielki człowiek przyczynił się wielce dla polskiego i zagranicznego kina. Robił filmy przełomowe jak na swoje czasy i kajał się kombinowaniem. Podejmował w swoich dziełach trudne i przerażające tematy, wyrabiając sobie specjalizacje w thrillerach psychologicznych, horrorach i strasznych kryminałach. W jednym ze swoich normalniejszych dzieł „Frantic” łączy w sobie energetyczny thriller oraz ciekawy kryminał.

  • film,  recenzja

    Odarta z magii [MULAN]

    Pewnej bardzo feralnej Gwiazdki, znalazłam pod choinką kasetę z bajką „Mulan”. Miałam 6 lat. Marzyłam o lalce Barbie albo o kolejnym samochodzie sterowanym na pilota. Ku mojemu zdziwieniu, wielką kolejkę górską na te Święta dostał mój brat. A ja kasetę „Mulan”. Na szczęście nie pozostał po tej sytuacji niesmak (chociaż mógłby), a już film, tym razem obejrzany na dużym ekranie, zrobił na mnie całkiem dobre wrażenie.

  • film,  recenzja

    Zaniedbani [NOWI MUTANCI]

    Za dzieciaka kochałam X-Menów. Napisałam o tym bardzo długi artykuł przy okazji recenzowania ostatniego filmu „Mroczna Pheonix”. I teraz naprawdę robi mi się przykro, gdy widzę, co pozostawiło jeszcze po sobie Fox. Zdusiło ich, przy gardłach i czekało, aż powoli uleci z nich życie. „Nowi Mutanci” mimo imponujących wyników w światowych Box Officach, nie są dobrym filmem, a szkoda.

  • film,  piątka

    5 dobrych filmów o szkole

    W okół powrotu do szkoły jest teraz mnóstwo kontrowersji. Ale odłóżmy je na bok, bo to nie jest żaden blog o tematyce społeczno-politycznej. My tutaj o filmach i serialach! A szkoła to jeden z ulubionych tematów naszych ukochanych kinematografów. Tam mogą się dziać cuda. Upojne chwile, gorące romanse, chwile pełne grozy, społeczne przemiany. Darzymy czasy szkolne wyjątkowym sentymentem, dlatego większość z nich traktujemy po macoszemu. Niektóre jednak przekazują młodszym pokoleniom wiele mądrości, a niektóre bawią do łez. Przed Wami zestawienie tych, na które warto zwrócić uwagę.

  • felieton,  film,  oldskul

    [OLDSKUL] Dlaczego nie lubię Gwiezdnych Wojen?

    Broniłam się całymi latami! Gdy ktoś mi opowiadał o co chodzi, wyłączałam się, siejąc swoja propagandę anty-Gwiezdne Wojny. Nie mogłam znieść tej historii, przez to, że wydawała mi się bardzo skomplikowana, przerysowana, zbyt nabita w butelkę i udająca statek, niż wszystkie inne. Stwierdziłam, że czas to zmienić. Nie mogę mówić, że znam się na filmach, jak nie potrafię obejrzeć jednej z najpopularniejszych sag w historii, bo „tak”. Bo, właśnie, co?

  • film,  recenzja

    Dakota nie jest już [NA TOPIE]

    Bo jej miejsce zajął, bezwstydnie ktoś inny. Tym kimś jest Tracee Ellis Ross i jej gwiazda estrady Grace Davis w nowym film "Na topie". A że w końcu wracamy do kin, a przynajmniej ja i moje Unlimited w Cinema City wracają, to mogę Wam o tym filmie spokojnie donieść. Film Nishy Ganatry to nie tylko muzyczna sielanka, ale także najlepszy film jaki dotychczas widziałam z Dakotą Johnson! Ale nie najlepszym, w ogólnym tego słowa znaczeniu.

  • film,  piątka

    5 najlepszych dramatów lat 90′

    Mam nadzieję, że większość moich czytelników leży sobie teraz nad jakimś morzem, jeziorem czy pośród lasu ciesząc się świeżym powietrzem (i popijając zimnego, soczystego drinka). W tym roku nic więcej do szczęścia nam nie potrzeba. Jak już tam jesteśmy i nie mamy za oknem najlepszej pogody, warto zajrzeć do najlepszych dramatów lat 90. To kwintesencja najlepszego kina, które powstało na przestrzeni 30 lub nawet 40 lat. Nie było i chyba nadal nie ma filmów tak dobrych jak niektóre z nich i tak poruszających. Mnie zawsze brały za chabety i wysyłały do następnej galaktyki, pokazując jak się robi dobre (i wzruszająca) filmy.

  • film,  piątka

    5 najlepszych filmów akcji lat 90′

    Pośmialiśmy się i serce nam zmiękło, więc czas na akcje! A w latach 90 było jej co nie miara, tylko że nie wyglądała tak widowiskowo jak teraz. Twórcy operowali bardzo ograniczonymi środkami przekazu - a mam tu na myśli efekty specjalne. Jak będziecie mogli zauważyć oglądając, większość z nich odstaje od dzisiejszych podobnych produkcji, jednak fabularnie bywają o wiele lepsze. Filmy akcji niestety starzeją się i to bardzo szybko. Postęp technologiczny zabrał nas w miejsce, w którym większość scen możemy nakręcić na green screenie, nawet nie przygotowując aktorowi kostiumu. Natomiast wtedy wszystko musiało być należycie przygotowane. Dlatego też uważam, że nikomu nie powinno być wstyd za te akurat filmowe mega…