• felieton,  serial

    Tutaj [GOSSIP GIRL 2.0] XOXO

    Pewnego pięknego dnia na jednej z najbardziej podrzędnych stron z filmami, odkryłam ją. I pochłonęła mnie do każdego atomu mojego ciała, pozostając jedyną w swoim rodzaju. Nie ma innego serialu na świecie, który znam na pamięć. Recytuje niektóre dialogi, pamiętam wszystkie plot twisty i potrafię przypomnieć sobie, w którym odcinku był ta, dana intryga. „Plotkara” to serial moich licealnych czasów. O moich czasach, moim pokoleniu, szukaniu siebie, miłości, modzie, muzyce i życiu, którym chcieliśmy żyć w 2010 roku. Twórcy postanowili wyciągnąć go z szafy i dostosować do wymagań 2021 roku w wersji „Gossip Girl 2.0”. Jak wyszło?

  • recenzja,  serial

    [SPRZĄTACZKA] Światełko w tunelu

    Ciężko opowiada się historie poważne. Takie z życia wzięte, gdzie realnie było tysiące emocji, a teraz trzeba to podać widzom w taki sposób, by oni poczuli przynajmniej kilka. By włączyć ich empatie, by nie zapomnieli o danym obrazie pięć minut później. Już po zwiastunie wiedziałam, że udało się to twórcom nowego mini serialu Netflixa „Sprzątaczka”.

  • recenzja,  serial

    [OTWÓRZ OCZY] i podróżuj duszą

    Każdy z nas chciałby móc w pewnej chwili pojawić się gdzieś indziej. Po prostu pstryknąć palcami i w deszczową niedzielę znaleźć się na plaży na Malediwach. Niestety nie jest to możliwe, jeszcze! Ale Karolina umie się przenosić, w śpiączce. Nie była to podróż na rajską wyspę, ani nawet do jakiegoś dalekiego miasta, ale do ośrodka Druga Szansa, w nowym, polskich serialu Netflixa „Otwórz oczy”.

  • piątka,  serial

    5 dobrych seriali Apple

    Prawie dwa lata subskrypcji za darmo dostałam z nowym telefonem od Apple. I olałam to. Początkowo na platformie świeciło pustkami i można było jedynie wypożyczyć jakiś film za 14 lub 8 zł. I fajnie, ale dwa lata później zrobiło się tego całkiem sporo i jest w czym wybierać. Dla małych i dla dużych. Dla mniej i bardziej wybrednych. Dla Ciebie i okazało się, że też dla mnie. W ostatni miesiąc darmowej subskrypcji, udało mi się nadrobić dokładnie pięć autorskich seriali Apple!

  • recenzja,  serial

    [LOKI] Nowy, marvelowy porządek

    Potrzebowałam trochę czasu na napisanie tego tekstu. Nie dlatego, że jest gorąco i wole jeździć na rowerze, ale dlatego że to był trudny tekst! Co ja mogę napisać, czego jeszcze nie napisano? Marvel musiał skakać ponad poprzeczkę którą sobie sam ustawił a i udało mu się doskoczyć! „Loki” wgniótł w fotele, kanapy i stołki wszystkich zainteresowanych i utwierdził nas w przekonaniu, że stary Marvel, stare MCU to już przeszłość. Dosłownie.

  • recenzja,  serial

    [ROJST 97] Nosił wilk razy kilka

    Ostatnio dużo jest polskich produkcji, które zaczynają mieć sens. Prawdę mówiąc, jak zajrzycie sobie na historie wpisów z tego roku, 1/4 to recenzje polskie, nad którymi się zachwycam. Mamy to do siebie, że goniąc za zachodem, zapominamy o swojej tożsamości narodowej i próbujemy stać się tamtymi, Amerykanami. A wychodzi nam wszystko koślawo. Jan Holoubek podszedł do sprawy inaczej i wycisnął z polskiej tożsamości istną lemoniadę dając nam nowy sezon „Rojst” we współpracy z Netflixem.

  • felieton,  serial

    [SEX/LIFE] Tylko dla dorosłych

    Reklamowany jako lżejsza wersja „365 dni”, więc zajrzałam. Nie spodziewałam się jej dosłownie, ale właśnie taką dostałam. Trend na babskie soft porno trwa w najlepsze, a my sobie siedzimy na kanapie i chrupiemy chipsy, podczas gdy te Panie, w tych serialach gorsze są od tych na Pornhubie. Oczywiście są dobre seriale na rynku, które da się oglądać i robi się to przyjemnie, natomiast nie należy do nich nowy twór Netflixa „Sex/Life”.

  • felieton,  serial

    [HALSTON] Ta recenzja nie ma znaczenia

    O szalonych latach 70 i 80 XX wieku w Nowym Jorku krążą istne legendy! Powstanie Studia 54 to był przełomowy moment dla śmietanki towarzyskiej tamtych czasów. To właśnie tam powstawały nazwiska, które do dzisiaj wspominamy z łezką nostalgii. Jednym z nich był Halston - projektant mody, którego zaciętość w dążeniu do celu była niesamowita, ale także przerażała. Netflix zrobił o nim mini serial z Ewanem McGregorem w roli głównej. Jak to wypadło?

  • recenzja,  serial

    [SEXIFY] Sztuka polskiej, dobrej zmiany

    Podeszłam do tego z dużą dozą realizmu - przecież to nie może być dobre! Gdy więc, klikałam „odtwórz” domyślałam się, że mogę obejrzeć ten serial jedynie do przysłowiowego „kotleta” i potem napisać w recenzji jak bardzo mi się nudziło. Ale tak nie było. Każdy odcinek wciągałam dosłownie nosem i nie miałam dość. Może „Sexify” to nie jest polskie „Sex Education” ale zbliżyło się do nich na tyle, że dla mnie jest oznaką dobrej zmiany dla polskich twórców na Netflixie.

  • recenzja,  serial

    [FALCON AND THE WINTER SOLDIER] Duma wojownika

    Strategia Marvela na 4 fazę MCU sprawdza się. Studio wypuszcza fajne seriale, które potem uzupełni i wyjaśni w filmach. Dzięki czemu bardziej czekamy na filmy, ale też z większa pasją oglądamy te seriale. Bo chcemy wiedzieć co będzie dalej! Po „WandaVision” przyszedł czas na dwóch obiecujących Panów, którzy niosą brzemię Kapitana Ameryki – „Falcon and The Winter Soldier”. Jak im poszło w tym rozdaniu? Zaczęli dobrze. „WandaVision” podniosła poprzeczkę bardzo wysoko. Tak wysoko, że widzę w recenzjach „nie tak dobre jak” i „gorsze od’. Nic dziwnego, po prostu serial o naszej ulubionej parze to było coś nowego. W tym przypadku Malcom Spellman stworzył klasyczne sześć odcinków, wyglądających jak starsze części…