• film,  recenzja,  serial

    Ulubieńcy 2020 roku

    „W związku z zaistniałą sytuacją..” pisałam tak w tym roku z milion razy. Pandemia koronawirusa zmieniła nasze życie o 180 stopni. Najpierw siejąc gigantyczną panikę, a potem zamykając nas w domach. Mieliśmy do dyspozycji wszystkie dostępne rozrywki w internecie i cztery serwisy streamingowe (a w niektórych krajach nawet i z 6). Mogliśmy do woli oddawać się lenistwu i nadrabianiu nieobejrzanych tytułów.

  • piątka,  serial

    5 dobrych seriali Amazona

    Bardzo wielu rzeczy nie docenialiśmy przed pandemią. Nie będę wymieniać wszystkich, bo to każdego indywidualna sprawa. Dla mnie na pewno była to przestrzeń, w której spędzam całe dnie. Kiedyś totalnie spychana na dalszy plan i lekceważona, dzisiaj wydaje się wręcz najważniejsza. To samo dotyczyły innych serwisów streamingowych niż Netflix. Nie korzystałam ani z HBO ani z Amazona przed pandemią. Aż tu nagle - zamknęli kina - więc trzeba było przestać się ograniczać i wyjść, zobaczyć co inni mają do zaoferowania. Amazon przebił wszystkich konkretnymi, bardzo mocnymi produkcjami.

  • felieton,  serial

    [NORMALNI LUDZIE] czyli trudna rozmowa o miłości

    Podejrzewam, że widzieliście mało dobrych seriali o nastoletniej miłości. Albo o miłości w ogóle. Twórcy próbują nas przekonać (usilnie), że miłość rośnie w okół nas i wypala nam w twarz wtedy, kiedy się tego nie spodziewamy. Ale nikt nie mówi o tym, jaki jest to dla obu stron wysiłek. Ile rzeczy musi zagrać, by to się w końcu wydarzyło. I tak to się dzieje u wszystkich „Normalnych ludzi”. Tych w książce Sally Rooney i tych w serialu HULU.

  • recenzja,  serial

    [OD NOWA] zmąciło wodę w stawie

    Serce zaczyna Ci pulsować trochę szybciej, a żeby być bardziej skupionym, pozycje leżącą zamieniasz na siedzącą i krzyczysz. To adrenalina. HBO przywróciło nam dawny sposób na oglądanie seriali: z tygodnia na tydzień. I chociaż w większości tego procesu nie brałam udziału, bo serial włączyłam po czwartym odcinku to obserwowałam jak emocjonują się tym moi znajomi. I słowa: najlepsza, zaskakująca i fenomenalna to trochę mało by opisać co się stało z Hugh Grantem w serialu „Od nowa”.

  • felieton,  serial

    [CHYŁKA] nie zastąpi książek

    Na początku nie poświęciłam ekranizacji Remigiusza Mroza za dużo uwagi, oglądałam sobie bo stwierdziłam, że nadszedł na to czas. Leciał ten serial gdzieś w tle. Ale okazało się po paru odcinkach, że jest wart mojej nieposkromionej ciekawości. Joanna Chyłka w kreacji Magdaleny Cieleckiej nie tylko wyszła żywo z książki, ale także dała popalić!

  • recenzja,  serial

    [THE CROWN 4] Żyli pięknie i fałszywie

    Mamy to. Czekaliśmy rok, by zobaczyć to wszystko na ekranie i dokładnie tak, jak myślałam - jest to jedno z najlepszych rzeczy, jakie będziecie mogli zobaczyć w 2020 roku. Czwarty sezon „The Crown” to połączenie najbardziej trendy i palących wątków, w historii współczesnej rodziny Windsorów. Już widzę te pozwy na stole Netflixa, już widzę te ogniste sumy na stole Królowej Elżbiety, ale było warto!

  • piątka,  serial

    5 bardzo męskich seriali

    Ostatnio, zaciekawiona mocniejszym kinem akcji, stwierdziłam, że istnieje podtyp seriali, o którym się nie mówi. „Dla Panów” i „Dla Pań” - to są prawie te same kategorie, jak rodzaje perfum. I chociaż w prostszy sposób można zrobić zapach unisexowy, to serialu już ciężko. Mimo, że walczymy by wszystko było gender (czyli dla wszystkich) i bardziej ogólne, to z niektórymi pomysłami ciężko. Na dole typowo po męsku zrobione seriale.

  • recenzja,  serial

    [THE BOYS] rozwalają na łopatki

    Brakowało mi w tym roku dobrej dawki superbohaterskich emocji. Przez brak Marvela w kinach, odczuwam niesamowitą pustkę w tej, mojej małej przestrzeni sercowej. Nie ma adrenaliny, scen po napisach, gonienia za najszybszą recenzją, kolejnego świetnego (lub mniej) filmu. Nie ma spierania się na forach z prawdziwymi fanatykami MCU. Aż tu nagle, gdzieś zza pazuchy, pojawiło się „The Boys”. I totalnie wypełniło miejsce, które Marvel pozostawił w totalnej rozsypce.

  • recenzja,  serial

    [EMILY W PARYŻU] obraziła Francuzów

    Nie mam dobrych wieści. W sumie to nawet się zdenerwowałam po finale tego serialu, mimo, że przez jego większą część byłam bardzo zrelaksowana. Te 3 godziny seansu odbiły mi się czkawką dopiero po głębszej analizie przypadku, a ten jest arcy ciekawy. „Emily w Paryżu” to żaden „Seks w wielkim mieści”, ani żadna „Plotkara”. Błagam Was, miejcie litość.

  • recenzja,  serial

    Tylko mi się podobała [ROZŁĄKA]

    Kosmos kojarzy się wszystkim z wielką niewiadomą. Planety, odległe od nas o miliony kilometrów. Pustynne kręgi, na których nie ma (i może nie było) żadnego życia. Fascynuje nas ten temat strasznie, dlatego też powstają o tym różne filmy i seriale. Nie jest to może mój ulubiony motyw przewodni, ale na mnie i na reszcie świata wielkie wrażenie zrobił „Interstellar”. Wbił w fotel, pozbawił na chwilę tchu. W nowym serialu Netflixa „Rozłąka” momentami jest bardzo podobnie, co naprawdę zachwyca. Ale jak się okazało, tylko mnie.