• recenzja,  serial

    [OUTER BANKS] Bliżej wakacji w tym roku nie będziemy

    Pandemia wywołuje na świecie niezły zamęt. Pewnie pisali już gdzieś o tym, na jakiś wszystkich portalach. Nie dodam więc swojej szczegółowej cegiełki, ale poruszę temat wakacji. Gdzie Wy planowaliście wyjechać na nie w tym roku? Ja chciałam zahaczyć w końcu o Nowy Jork. Przyjrzeć się bliżej miastu, które nigdy nie zasypia. Ale niestety, te plany musiałam przełożyć przynajmniej o rok, tak jak i każde możliwe. Bliżej wakacji znalazłam się dzięki nowej produkcji Netflixa „Outer Banks” kręconej w malowniczej miejscowości przy Oceanie Atlantyckim.

  • piątka,  serial

    5 seriali na długie wieczory

    Nie myślałam nigdy, że dożyje czasów w których, nie muszę się nigdzie śpieszyć, a każdy wieczór jest moim wolnym wieczorem. Prawie. Czasami dopada mnie panika i wtedy udaje, ze zbieram się, a wychodzę tak naprawdę tylko wynieść śmieci i uzupełnić zapas czekolady. A ta zawsze przyda się na ten wieczór, który postanowię opatrzeć sobie jakimś serialem. Przed Wami zestawienie takich tytułów, które możecie spokojnie obejrzeć we dwoje, we troje czy samotnie i nie zrobi Wam się po nich smutno. Wręcz mogą wywołać u Was wzmożoną ekscytację!

  • felieton,  serial

    [UNORTHODOX] Cena wolności wyboru

    Pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłam w telewizji serial o uciekających ze swoich społeczności młodych Amiszach. Z osad, które nie mają dostępu do prądu, do bieżącej wody ani kanalizacji, tylko dlatego, że takie mają przekonania. A potem przypomniałam sobie, jak ojciec opowiadał mi o mężczyznach, którzy chodzą w dziwnych czapkach po ulicach Brooklynu. Bo tak chcą. Kiedy tam był, nie wiedział kim byli ani dlaczego akurat w 30 stopniowych upale przyodziewali długie, czarne płaszcze i skórzane czapki, zapuszczali pejsy i patrzyli na Ciebie spode łba, ale dzisiaj dowiedzieli się tego wszyscy. Serial „Unorthodox” dał nam na chwilę wejść tam, gdzie dotychczas nie miał nikt wstępu.

  • recenzja,  serial

    [SZKOŁA DLA ELITY 3] Podrobiona tajemnica

    Myślałam, że temat bogatych dzieciaków z liceum przejadł się gdzieś pomiędzy 2012 i 2013, gdy kończyliśmy żałobę po skończonej „Plotkarze”. Ale niektórzy dumnie odgrzewają kotlety i wracają do czasów, gdzie wszystko było trudne, nawet wstanie z łóżka. A umówmy się, najtrudniejsze życie mają właśnie Ci, którzy chodzą do prywatnych szkół i nie mają większych zmartwień niż dieta bezglutenowa albo wybór nowej torebki do szkoły. Jednak - nie generalizujmy. Dzieciaki w hiszpańskiej „Szkole dla elity” mają duże problemy, a niektóre nawet spływają we krwi.

  • recenzja,  serial

    Zamknięte na klucz [LOCKE & KEY]

    Dawno na rynku nie widziałam dobrej przygodówki. Serialu, który dostarczył by mi czystej, najprzyjemniejsze zabawy z ciekawymi elementami. Taki, dzięki któremu moja sobota i niedziela, nie będzie się wydawać spędzona wyłącznie przed ekranem telewizora w bezsensie, a zostanie tylko miło zmarnotrawiona. Ostatnio w taki sposób odpaliłam nowy serial Netflixa, nakręcony na podstawie komiksu syna Stephena Kinga Joe Hilla - „Locke & Key”. I na początku się wkręciłam, po czym mój entuzjazm lekko opadał.

  • recenzja,  serial

    [SEX EDUCATION 2] rozwiązało problemy pierwszego świata?

    Wyszliśmy już z lekcji WDŻWR. Myślicie, że jesteście mądrzejsi? Prawda jest taka, że w większości przypadków na takich lekcjach w ogóle nie słuchaliśmy. Pani puszczała nam dziwne filmiki, tylko po to by to 45 minut zleciało, a ona nie musiała wypowiadać słowa „seks” albo „prezerwatywa”. Stan edukacji seksualnej w szkołach jest dramatyczny i nie ma zamiaru się poprawić. Ale ktoś wymyślił serial „Sex Education”, który ukazuje prawdziwe przypadki i problemy z którymi borykają się dzisiejsi nastolatkowie. Nie dziwnie, że po pierwszym sezonie stał się hitem, a po drugim ikoną. Wielka Brytania. Typowy nastolatek Otis kończy 16 lat i walczy z pozybyciem się dziewictwa. Jego matka jest sławną seksuolożką, prowadzi terapie,…

  • felieton,  serial

    [DRACULA] pije krew i siedzi na Tinderze

    W ostatnich tygodnia obejrzałam zastraszającą liczbę nowych produkcji. Jedne lepsze, drugie gorsze. Dlatego miałam zagwostkę, którą tym razem Wam opisać. Wiele z nim rozczarowało, ale najciekawszym z nim na pewno był nowy, mini serial Netflixa „Dracula”. Opowieść o najstarszym wampirze świata przykuła moją uwagę na dłuższą chwilę, sprawił nawet że trzęsłam się przez chwilę ze strachu, po czym - śmiałam do rozpuku.

  • film,  recenzja,  serial

    Ulubieńcy 2019 roku

    To był rok dominacji Netflixa. Widać to nie tylko wszędzie w Internecie, ale także sama to zauważyłam. Co raz częściej nie mam siły iść w zimnie do sali kinowej. Wolę odpalić sobie, nawet coś starego, na swoim komputerze podłączonym do telewizora. Także mogłabym rzec, że zamiast wychodzić ze swojej strefy komfortu, wolałam siąść sobie w ciepłych skarpetkach, z dużym kubkiem czekolady i kliknąć po prostu „play”. Woli to robić 8 milionów ludzi w całej Polsce, które płacą za amerykańską platformę. Ta natomiast rośnie w siłę, mimo powstających jak kwiatki po deszczu nowych platform. Apple+, Amazon, HBO, Disney+ – konkurencja nie śpi, rośnie, a my nie jesteśmy w stanie, bez jakiejś konkretnej…

  • recenzja,  serial

    [WIEDŹMIN] daleko od ideału, ale blisko serca

    Andrzej Sapkowski, swojego czasu sprzedał za jakieś marne pieniądze prawa autorskie do swojej sagi pewnemu fanatycznemu programiście gier. Myślał pewnie, że to nic z tego nie będzie, a typ zarobi na tym 5 złotych. Gra osiągnęła światowy sukces, koleś zarobił miliony. Nie dziw więc, że Netflix, patrząc na koniec „Gry o Tron” zamarzył o zajęciu tego ciepłego miejsca u wszystkich fanatyków fantasy, graczy oraz Polaków, i kupił (już nie wiadomo za ile) prawa do sagi od Sapkowskiego. W 2017 roku oficjalnie ogłoszono, że prace nad serialem ruszyły. Czekaliśmy z zapartym tchem, z nadzieją i trzymaliśmy kciuki. Jak wyszło? Po rozczarowującym finale „Gry o Tron” fani fantasy oraz Ci, którzy podejmowali…

  • piątka,  serial

    5 seriali Netflixa do obejrzenia w grudniu

    Chcąc zmieścić się jeszcze w Ulubieńcach 2019, Netflix postanowił wypuścić parę intratnych produkcji jeszcze w grudniu. Nie ukrywam, że sama już cała drżę z podniecanie, bo będę mogła pod kocykiem, z kubkiem czekolady, serniczkiem i przerwami jedynie na małe spacerki, rozłożyć się przed wielkim telewizorem w moim rodzinnym domu. Jeśli ktoś z Was nie planuje w te Święta, lub po Świętach wielkich wycieczek, a jedynie zasłużony odpoczynek, powinien przebrnąć do końca tego tekstu by odkryć, co podczas tej przerwy może zobaczyć na swojej ulubionej platformie stremingowej.