• felieton,  serial

    [LOVE LIFE] Prawdziwa komedia romantyczna

    Napisanie dobrej komedii romantycznej graniczy w XXI wieku generalnie z cudem. Mam wrażenie, że przerobiono juz wszystkie schematy, a nagle spotykający się, kłócący i godzący się ludzie przestali nas bawić tak, jak bawili w latach 90. Carrie Bradshaw ze swoimi sprośnymi żartami i przygodami przestała wystarczać. Ale doceniamy prostotę. Ukazanie istoty sprawy w taki sposób, w jaki to się dzieje w prawdziwym życiu. Bez tabunów róż, śpiewania romantycznych piosenek. Tak po prostu. „Love Life” od HBO to serial w tej swojej prostocie doskonały.

  • film,  piątka

    5 najlepszych dramatów lat 90′

    Mam nadzieję, że większość moich czytelników leży sobie teraz nad jakimś morzem, jeziorem czy pośród lasu ciesząc się świeżym powietrzem (i popijając zimnego, soczystego drinka). W tym roku nic więcej do szczęścia nam nie potrzeba. Jak już tam jesteśmy i nie mamy za oknem najlepszej pogody, warto zajrzeć do najlepszych dramatów lat 90. To kwintesencja najlepszego kina, które powstało na przestrzeni 30 lub nawet 40 lat. Nie było i chyba nadal nie ma filmów tak dobrych jak niektóre z nich i tak poruszających. Mnie zawsze brały za chabety i wysyłały do następnej galaktyki, pokazując jak się robi dobre (i wzruszająca) filmy.

  • felieton,  serial

    [TRZYNAŚCIE POWODÓW 4] Terapia wstrząsowa

    Obserwowaliśmy rozwój tego serialu od dobrych 3 lat i każdy, dosłownie każdy, jest w stanie przyznać mi rację – nie jest dobrze. Cudowny początek zastąpił bardzo słaby środek oraz rozczarowujący koniec. Netflix postawił sobie za punkt honoru dać serial, który rozpoczyna dyskusję i lekko naucza, pogłębiając świadomość nastolatków w temacie konsekwencji ich ryzykownych wyborów. I to wyszło średnio.

  • recenzja,  serial

    [WIELKA] Huzzah! Pić musicie do dna i obejrzeć do końca!

    Koniec już z tym wakacyjnym klimatem. Jeśli jednak nie wybraliście jeszcze morze czy góry w tym roku, to polecam się pośpieszyć. Ale jako że słaby ze mnie geograf i żadna blogerka turystyczna, to dzisiaj opowiem Wam historię o pewnej carycy. A dokładniej - Katarzynie Wielkiej, tej która chędożyła naszego ostatniego króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i podobno, uprawiała seks z koniem. Słyszeliście? Dzięki najnowszemu serialowi Hulu i Tonego McNamary „Wielka” na pewno obejrzycie!

  • recenzja,  serial

    [WHITE LINES] Co się dzieje na Ibizie, zostaje na Ibizie

    Wakacyjny klimat na Netflixie - ciąg dalszy. Platforma nie daje nam zapomnieć o tym, że w tym roku urlopu pod palemkami nie będzie, więc w najnowszych produkcjach wysyła nas myślami do jakiś typowo rajskich krain. Dzisiaj na tapecie - Ibiza. Jedna z najbardziej imprezowych wysp, dryfujących przy Europie. Hiszpanie lubią nazywać ją - Sodomą, bo co się dzieje na Ibizie, zostaje na Ibizie. I to dosłownie. Zbadał to pewien Anglik z Manchesteru, o którym 20 lat temu słuch na tej wyspie zaginął, a teraz jego siostra próbuje ten słuch odnaleźć.

  • recenzja,  serial

    [HOLLYWOOD] Jedziemy do Krainy Marzeń!

    W ciągu prawie jednego wieku istnienia kina, wyrobiły się w nas różne stereotypy. Jednym z nich jest na pewno to, że centrum Krainy Marzeń znajduje się w Los Angeles, więc tylko tam (prawie) można spotkać wszystkich, którzy chcą zostać aktorami, reżyserami i scenarzystami. To w L.A. powstała stolica amerykańskiego kina na taką skalę, że po pół wieku mogliśmy nazwać ją także - stolicą światowego kina. Więc gdy marzysz o zostaniu głównym bohaterem w jakimś filmie, jedziesz tam i chodzisz na wszystkie możliwe castingi. Dla tej piątki z serialu „Hollywood” sprawa nie była prosta, bo był 1947 rok, więc trzeba było dostosować się do panujących zasad i to szybko.

  • piątka,  serial

    5 seriali na długie wieczory

    Nie myślałam nigdy, że dożyje czasów w których, nie muszę się nigdzie śpieszyć, a każdy wieczór jest moim wolnym wieczorem. Prawie. Czasami dopada mnie panika i wtedy udaje, ze zbieram się, a wychodzę tak naprawdę tylko wynieść śmieci i uzupełnić zapas czekolady. A ta zawsze przyda się na ten wieczór, który postanowię opatrzeć sobie jakimś serialem. Przed Wami zestawienie takich tytułów, które możecie spokojnie obejrzeć we dwoje, we troje czy samotnie i nie zrobi Wam się po nich smutno. Wręcz mogą wywołać u Was wzmożoną ekscytację!

  • felieton,  serial

    [UNORTHODOX] Cena wolności wyboru

    Pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłam w telewizji serial o uciekających ze swoich społeczności młodych Amiszach. Z osad, które nie mają dostępu do prądu, do bieżącej wody ani kanalizacji, tylko dlatego, że takie mają przekonania. A potem przypomniałam sobie, jak ojciec opowiadał mi o mężczyznach, którzy chodzą w dziwnych czapkach po ulicach Brooklynu. Bo tak chcą. Kiedy tam był, nie wiedział kim byli ani dlaczego akurat w 30 stopniowych upale przyodziewali długie, czarne płaszcze i skórzane czapki, zapuszczali pejsy i patrzyli na Ciebie spode łba, ale dzisiaj dowiedzieli się tego wszyscy. Serial „Unorthodox” dał nam na chwilę wejść tam, gdzie dotychczas nie miał nikt wstępu.

  • film,  piątka

    5 filmów do których lubię wracać cz.2

    Nastały takie czasy, że w sumie trudno cokolwiek normalnego powiedzieć. Nie podejrzewałam nigdy, że dożyje czegoś takiego, ale jak wynika z historii, to każdy coś takiego musi przeżyć (lub nie). Kiedyś, raz na 10 lat zamykano nas w domach, byśmy po prostu przetrwali. Kiedyś, bez niczego. Dzisiaj z całym Internetowym zapleczem, skajpami, Netflixami, grami i zabawami. Nie tylko zdążymy upiec wszystkie chleby i cynamonki świata, ale też możemy nadrobić wszystkie filmy, które mamy na liście „chce zobaczyć”. Moja została ruszona w końcu i mam zamiar zmniejszyć ją o co najmniej połowę do końca kwarantanny. Jednak muszę czasami obejrzeć coś, co mnie pocieszy, dlatego sięgam na cudowną listę filmów, do których…

  • film,  piątka

    5 dobrych filmów postapokaliptycznych

    Nie chce być niegrzeczna, ale wiecie, że te pogłoski o końcu świata to wynik paniki pomnożony przez ilość 20 milinów użytkowników Internetu? Wirus na pewno nas wszystkich nie wybije. A jeśli się mylę, to wybaczcie mi proszę, nie wiem już co pisze. Natomiast w tych filmach wszyscy wiedzieli jak to się skończy/ skończyło i z czym trzeba i jak walczyć. Tam świat się albo kończył albo trzeba go było zbudować na nowo. Jeśli nie widzieliście, to to jest pewnie dobry czas by zapoznać się bliżej z tematem. Ale raczej nie traktować go zbyt poważnie.