• felieton,  serial

    [WANDAVISION] Jak Marvel odpiął wrotki

    Na nich czekaliśmy najbardziej. Wszystkie zapowiedzi, pogłoski, zdjęcia z planu zwiastowały jedno: to będzie hit. Ale po dwóch pierwszych odcinkach w dniu premiery nie każdy był tego taki pewny. Czarno-białe, bez kontekstu zlepione dialogi zaprowadziły nas jednak w miejsce, o którym byśmy nie pomyśleli, a „WandaVision” stał się najlepiej rozkiminionym, przekminionym serialem z Marvelowego podwórka. Oh tak!

  • recenzja,  serial

    Spóźniony, ale odrobiony [MANDALORIAN]

    Długo trzeba było mnie namawiać, bo jak dobrze wiecie - za tematem nie przepadem. A przynajmniej nie poświęciłam jakiejś dłuższej chwili by się w niego wgłębić. Uważam, że jest on skomplikowany, co parę miesięcy temu udowodniłam Wam w tekście - Dlaczego nie lubię Gwiezdnych Wojen. Ale „Mandalorian” to coś zupełnie innego. Nie jest prosty, ale jest logiczny. I pewnie czytaliście to już milion razy: dał nam coś, czego najbardziej potrzebowaliśmy.

  • film,  recenzja

    Jak ze snów [WONDER WOMAN 1984]

    Ten rok zaczynamy z przytupem - od pierwszego superbohaterskiego filmu. Na „Wonder Woman 1984” czekaliśmy ponad trzy lata, a premiera w pandemie jakoś nie wyszła. Postanowiono przenieść ją na platformę HBO Max i także pozostawić w kinach, tam gdzie są otwarte. Polacy zdecydowali się wprowadzić Dianę dopiero w kwietniu, ale ta już śmiga po wszystkich dostępnych nielegalnych źródłach. Łatwo ją znaleźć, ale gorzej ją polubić.

  • piątka,  serial

    5 dobrych seriali Amazona

    Bardzo wielu rzeczy nie docenialiśmy przed pandemią. Nie będę wymieniać wszystkich, bo to każdego indywidualna sprawa. Dla mnie na pewno była to przestrzeń, w której spędzam całe dnie. Kiedyś totalnie spychana na dalszy plan i lekceważona, dzisiaj wydaje się wręcz najważniejsza. To samo dotyczyły innych serwisów streamingowych niż Netflix. Nie korzystałam ani z HBO ani z Amazona przed pandemią. Aż tu nagle - zamknęli kina - więc trzeba było przestać się ograniczać i wyjść, zobaczyć co inni mają do zaoferowania. Amazon przebił wszystkich konkretnymi, bardzo mocnymi produkcjami.

  • piątka,  serial

    5 bardzo męskich seriali

    Ostatnio, zaciekawiona mocniejszym kinem akcji, stwierdziłam, że istnieje podtyp seriali, o którym się nie mówi. „Dla Panów” i „Dla Pań” - to są prawie te same kategorie, jak rodzaje perfum. I chociaż w prostszy sposób można zrobić zapach unisexowy, to serialu już ciężko. Mimo, że walczymy by wszystko było gender (czyli dla wszystkich) i bardziej ogólne, to z niektórymi pomysłami ciężko. Na dole typowo po męsku zrobione seriale.

  • recenzja,  serial

    [THE BOYS] rozwalają na łopatki

    Brakowało mi w tym roku dobrej dawki superbohaterskich emocji. Przez brak Marvela w kinach, odczuwam niesamowitą pustkę w tej, mojej małej przestrzeni sercowej. Nie ma adrenaliny, scen po napisach, gonienia za najszybszą recenzją, kolejnego świetnego (lub mniej) filmu. Nie ma spierania się na forach z prawdziwymi fanatykami MCU. Aż tu nagle, gdzieś zza pazuchy, pojawiło się „The Boys”. I totalnie wypełniło miejsce, które Marvel pozostawił w totalnej rozsypce.

  • recenzja,  serial

    Tylko mi się podobała [ROZŁĄKA]

    Kosmos kojarzy się wszystkim z wielką niewiadomą. Planety, odległe od nas o miliony kilometrów. Pustynne kręgi, na których nie ma (i może nie było) żadnego życia. Fascynuje nas ten temat strasznie, dlatego też powstają o tym różne filmy i seriale. Nie jest to może mój ulubiony motyw przewodni, ale na mnie i na reszcie świata wielkie wrażenie zrobił „Interstellar”. Wbił w fotel, pozbawił na chwilę tchu. W nowym serialu Netflixa „Rozłąka” momentami jest bardzo podobnie, co naprawdę zachwyca. Ale jak się okazało, tylko mnie.

  • film,  recenzja

    Zaniedbani [NOWI MUTANCI]

    Za dzieciaka kochałam X-Menów. Napisałam o tym bardzo długi artykuł przy okazji recenzowania ostatniego filmu „Mroczna Pheonix”. I teraz naprawdę robi mi się przykro, gdy widzę, co pozostawiło jeszcze po sobie Fox. Zdusiło ich, przy gardłach i czekało, aż powoli uleci z nich życie. „Nowi Mutanci” mimo imponujących wyników w światowych Box Officach, nie są dobrym filmem, a szkoda.

  • felieton,  film,  oldskul

    [OLDSKUL] Dlaczego nie lubię Gwiezdnych Wojen?

    Broniłam się całymi latami! Gdy ktoś mi opowiadał o co chodzi, wyłączałam się, siejąc swoja propagandę anty-Gwiezdne Wojny. Nie mogłam znieść tej historii, przez to, że wydawała mi się bardzo skomplikowana, przerysowana, zbyt nabita w butelkę i udająca statek, niż wszystkie inne. Stwierdziłam, że czas to zmienić. Nie mogę mówić, że znam się na filmach, jak nie potrafię obejrzeć jednej z najpopularniejszych sag w historii, bo „tak”. Bo, właśnie, co?

  • film,  piątka

    5 najlepszych filmów akcji lat 90′

    Pośmialiśmy się i serce nam zmiękło, więc czas na akcje! A w latach 90 było jej co nie miara, tylko że nie wyglądała tak widowiskowo jak teraz. Twórcy operowali bardzo ograniczonymi środkami przekazu - a mam tu na myśli efekty specjalne. Jak będziecie mogli zauważyć oglądając, większość z nich odstaje od dzisiejszych podobnych produkcji, jednak fabularnie bywają o wiele lepsze. Filmy akcji niestety starzeją się i to bardzo szybko. Postęp technologiczny zabrał nas w miejsce, w którym większość scen możemy nakręcić na green screenie, nawet nie przygotowując aktorowi kostiumu. Natomiast wtedy wszystko musiało być należycie przygotowane. Dlatego też uważam, że nikomu nie powinno być wstyd za te akurat filmowe mega…